MenStream.pl Rozrywka Wiadomości 10 największych wariactw fanów Star Wars

10 największych wariactw fanów Star Wars

1/2  |  2012-02-10 06:36
Ulice ku czci Jedi, motocyklowe uniformy, warzywne rzeźby Vadera, klocki lego czy prezerwatywy z motywem Star Wars. Nawet naukowcy sugerują się sagą Gwiezdnych Wojen. Czytaj dalej
10 największych wariactw fanów Star Wars
fot: Epic Ink
 Dziś, 13 lat po premierze, do kin wraca zremasteryzowana wersja pierwszego epizodu Gwiezdnych Wojen Geroge'a Lucasa. Mroczne Widmo tym razem wydane zostało w technologii trójwymiarowej. W rocznych odstępach mają pojawiać się kolejne części Star Wars w porządku chronologicznym, oczywiście w 3D. Ostatnia część - Powrót Jedi - ma trafić do kin w 2017 roku, czyli dokładnie w czterdziestą rocznicę od powstania filmu.

Ten fenomen gwiezdnej sagi trwa już 35 lat, a odświeżona wersja z pewnością tylko podsyci pomysłowość fanów space opery. Oto 10 dotąd najbardziej zwariowanych sposobów na to, by oddać cześć Mocy:

1. Tam płacą dolarami z bohaterami sagi

Niue to maleńka wyspa na Pacyfiku, zamieszkana przez zaledwie dwa tysiące osób. Należy do Nowej Zelandii, a jej formalną władczynią jest angielska królowa Elżbieta II. Jednak od listopada ubiegłego roku, oprócz zwykłej waluty - dolarów nowozelandzkich - mieszkańcy Niue mogą płacić pieniędzmi z Star Wars.

Na rynek trafiło 50 tysięcy egzemplarzy dwudolarówek i 7,5 tysiąca jednodolarówek z rewersami wyobrażającymi Luke Skywalkera i jego siostrę Leię, Dartha Vadera, Hana Solo oraz mistrza Yodę. Monety o nominale jednego dolara kosztują jednak 23,50 dolara nowozelandzkiego, czyli około 55 złotych. Natomiast srebrne monety o nominale 2 dolarów, to edycja kolekcjonerska, za którą trzeba zapłacić 469 dolarów nowozelandzkich, czyli około 1100 złotych. W planach mennicy tej niewielkiej wyspy jest aż 60 wzorów tych szczególnych monet.

2. Religia, tradycja i seks

Jedi to drugie co do wielkości wyznanie w Nowej Zelandii, w krajach anglosaskich wiarę w Moc wyznaje około 500 tysięcy osób, w Nowej Zelandii 53 tysiące jediistów, a w Australii 70 tysięcy. Najbardziej zagorzali fani biorą również śluby w konwencji Star Wars. Zobacz jeden znich:


Ciekawostką są prezerwatywy inspirowane Gwiezdnymi Wojnami. Marka Star Condoms pochodzi z Azji. Opakowanie zdobią dwa roboty, gwiazda śmierci i dowcipny napis: A long time ago in a galaxy for, for away...

Fot. Gus Lopez

Kondomy jednak szybko mogą stać się cennym eksponatem kolekcjonerskim, gdyż w związku z naruszeniem praw autorskich mają być wycofane z rynku.

3. Vader prawdę ci powie!

Ta aplikacja stworzona przez fanów Gwiezdnych Wojen przeznaczona jest dla wszystkich zagubionych w odległej galaktyce. Dzięki niej jest możliwość zadania pytania samemu Darthowi Vaderowi. Jeśli kogoś nurtują pytania o życie, miłość, pracę, rodzinę lub właściwą stronę mocy - agent Sithów wskaże drogę.

4. Gwiezdne klocki

Gerry Burrows, fan klocków Lego i Gwiezdnych Wojen w swoim mieszkaniu zbudował potężną makietę z bazami i miastami rodem ze Star Wars. Całość zajmuje 50-metrowe pomieszczenie i zbudowana została z 250 tysięcy elementów. Ta ogromna konstrukcja była marzeniem Brytyjczyka od dzieciństwa. Jednak - jak sam twierdzi - dopiero jako dorosły mógł zrealizować swój plan. Gdy tylko ukończył studia, kupił dom i zaczął gromadzić klocki.

Miasto z pewnością pomieści składający się z 3152 drobnych elementów, mierzący ponad 1,2 metra długości i ważący ponad 3,5 kilograma model Executora. Superniszczyciel samego Dartha Vadera to jak dotąd największy dostępny w sprzedaży model gwiezdnego okrętu wojennego zbudowany w całości z klocków popularnej, duńskiej firmy. Ten rekordowy model wyceniony został na 400 dolarów.

Jednak fani Star Wars poszli o krok dalej. Model Executora wykorzystali do projektu nietypowej ekranizacji bitwy o Endor. Potyczka między Rebelią i Imperium zainspirowała artystów do stworzenia największej rekonstrukcji z klocków lego.



5. Zostań szturmowcem Imperium

UD Replicas to amerykańska firma zajmująca się produkcją skórzanych kombinezonów do jazdy na motocyklu. Jeden z ich modeli wzorowany jest na stroju słynnych szturmowców. Wzmacniane kombinezony dostępne są zarówno w kolorze białym, który należy do klasycznych Stormtrooperów, jak i w kolorze czarnym, charakteryzującym Shadow Trooperów. W sumie UD Replicas przygotowała 500 takich kompletów, a cena jednego całego zestawu to około tysiąc dolarów.

Tańsza i chyba bardziej seksowna wersja stroju szturmowca dostępna jest już w cenie 85 dolarów za sztukę. W sieci dostępne są podkreślające kobiece kształty kostiumy kąpielowe, dzięki któremu upodobnić można się do Stormtroopera, albo R2-D2. Do tego, już za około dwa tysiące dolarów, można dokupić hełm, który specjalnie zaprojektowała firma Adiddas.

Fot. Gizmodo

NA DRUGIEJ STRONIE ZOBACZYSZ Z CZEGO ZROBILI JADALNEGO YODĘ

SKOMENTUJ

  
Podaj drugi znak kodu TpA5f
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Masz szansę rozpocząć ciekawą dyskusję.