Reportaże i wywiady Polują na żonę przyjaciela i chłopaka córki

Polują na żonę przyjaciela i chłopaka córki. Seksoholizm to choroba co dwudziestego Polaka

Polują na żonę przyjaciela i chłopaka córki. Seksoholizm to choroba co dwudziestego Polaka
[fot: Fotolia]

- Potrzebowałam co najmniej kilku partnerów dziennie. Nie dawałam już anonsów towarzyskich, przestałam korzystać z portali randkowych. Szkoda mi było czasu na kawę i rozmowy. Choć nie potrzebowałam pieniędzy dałam ogłoszenie, że biorę 150 złotych za godzinę i odetchnęłam, bo chętnych nie brakowało, a ja nie traciłam już czasu na pierdoły - mówi Anna, seksoholiczka. W Polsce nadal jest tematem tabu, a szukający pomocy mogą nawet usłyszeć od psychiatry by się po prostu ogarnęli, mimo że od dawna jest uznany za ciężką chorobę.

Powszechnie znane są też przypadki znanych i lubianych, którzy przyznają się do tej choroby. Michael Douglas jeszcze w latach 90. przyznał, że jest uzależniony i był też pierwszym, który otwarcie opowiadał o terapii w klinice odwykowej. Aktor wyznał też, że kłopoty zaczęły się od wspólnej pracy z Sharon Stone nad filmem Nagi Instynkt. To jej magnetyzm miał spowodować, że Douglas zaczął obsesyjnie uprawiać seks z innymi kobietami. Jego żona, Catharina Zeta Jones, poprosiła nawet o zapis w intercyzie gwarantujący jej 1,7 mln dolarów wypłaconych bezpośrednio po udowodnieniu jego ewentualnej zdrady.

Powszechnie znane są też problemy z uzależnieniem od seksu Tigera Woodsa, który nie tracił żadnej okazji podczas licznych podróży związanych z karierą sportową. Kiedy tylko pierwsze z jego kochanek zaczęły się publicznie przyznawać do kontaktów seksualnych z gwiazdą golfa, do mediów zgłaszały się kolejne panie. Pierwotna liczba dwunastu, która tak zszokowała opinie publiczną, szybko zaczęła rosnąć. Popularni i bogaci mężczyźni uzależnieni od seksu nie muszą sięgnąć dna, by zaspokajać swoje wybujałe potrzeby, w gorszej sytuacji są kobiety i to te zupełnie anonimowe.

Inaczej niż w przypadku uzależnienia od alkoholu, czy narkotyków w przypadku seksoholików trudniej otoczeniu zauważyć, że dzieje się coś groźnego. Dziś już ponad 40-letnia Anna oferując wówczas płatny seks mimo choroby radziła sobie bardzo dobrze. Zajmowała kierownicze stanowisko w dużej firmie, zarządzała pracą ponad 200 osób i dobrze zarabiała. Mimo tego weszła w rolę prostytutki, by mieć stały dostęp do nowych partnerów seksualnych. Takie zachowanie u kobiet cierpiących z powodu uzależnienia od seksu jest bardzo częste. Z drugiej strony mężczyźni, których na to stać tracą majątki płacąc za realizację coraz bardziej wyrafinowanych fantazji. Gdy pieniądze się kończą gotowi są nawet zatrudnić się w agencji towarzyskiej w roli sprzątacza byleby tylko móc tam przebywać, by tylko móc popatrzeć.

Seksoholicy nie są w stanie zapanować nad ciągłą potrzebą rozładowywania napięcia, które przejmuje całkowicie kontrolę nad ich życiem. - Uzależnionymi rządzi przymus uprawianiu seksu, oni po prostu muszą to robić. Oczywiście z całych sił próbują się wyzwolić i każdy ma na koncie przerwy, ale zawsze wracają do nałogu. Podobnie jest z alkoholikami których organizmy w okresie nie picia regenerują się by przetrwać - tłumaczy Sylwia Dereń, terapeutka z Kliniki Leczenia Uzależnień Nadzieja.

Jedynym ratunkiem jest psychoterapia, czasami wzmocniona farmakologicznie. Najważniejsza jest jednak świadomość, że chory pozostaje do końca życia w sidłach nałogu i bez wsparcia grup anonimowych seksoholików nie ma szans na normalne życie.

Trzykrotnie próbowałam popełnić samobójstwo

- Sygnałem ostrzegawczym może być kompletny brak zainteresowania stałym partnerem seksualnym, czy też traktowanie go przedmiotowo, przy jednoczesnym silnym zainteresowaniu pornografią - przekonuje Krzysztof Tylski, terapeuta Ośrodka Polana.

Sama skłonność do masturbacji, czy duże zainteresowanie pornografią nie musi jeszcze oznaczać problemu - Nie musimy od razu szukać w sobie uzależnienia tylko dlatego, że lubimy seks. Kiedy nie dochodzi do koncentracji życia wokół uzależnienia i kiedy można jeszcze normalnie funkcjonować mimo częstych zbliżeń. Możemy po prostu mówić o dużym libido - przekonuje Sylwia Dereń.

Seksoholik, podobnie zresztą jak alkoholik, może funkcjonować bardzo wydajnie zarówno w pracy jak i w domu. Oczywiście partner czy też partnerka będący najbliżej, mogą zaobserwować najwięcej. Gorzej jest kiedy po partnerze nie ma już śladu, a rodzina już dawno odwróciła się od chorego - W najgorszym momencie mojego życia zostałam już tylko ja i moje uzależnienia między, którymi przestałam przeskakiwać. Piłam, paliłam, używałam narkotyków, byłam pracoholiczką i do tego wszystkiego jeszcze ciągle myślałam o seksie i bez przerwy uprawiałam go w najbardziej już wyuzdanych formach i konfiguracjach - wspomina Anna. - Tego już było za dużo dlatego trzykrotnie próbowałam popełnić samobójstwo.

Wcześniej próbowała sobie pomóc, ale psychiatrzy i psychologowie, których spotkała na swojej drodze nie rozpoznali u niej seksoholizmu, a jedynie problemy emocjonalne, które występują u każdego dorosłego dziecka alkoholików. Jak przekonuje, ciągle jeszcze w małych miastach i miasteczkach, specjalistom brakuje wiedzy na ten temat. - Myślałam sobie, że jestem jakimś wyjątkowym przypadkiem, że jestem nieuleczalnie zboczona, zepsuta i wyzuta z jakiejkolwiek moralności. Kolejni lekarze rozkładali ręce, a jeden z nich powiedział nawet do mnie: Weź się babo wreszcie ogarnij - wspomina Anna. Na szczęście, po kolejnej próbie samobójczej, trafiła na terapeutę, który wiedział co jej dolega i jak można temu zaradzić.


Sylwia Dereń terapeutka
fot. Archiwum prywatne
- Uzależnienie od seksu u kobiet najczęściej spowodowane jest molestowaniem seksualnym w dzieciństwie, rozwiązłością rodziców, wykorzystywaniem przez rówieśników we wczesnej młodości. U mężczyzn w tle bardzo często pojawia się bardzo konserwatywna matka, niepowodzenia przy pierwszych zbliżeniach i kompleksy - mówi Sylwia Dereń.

Seks ma być dla kobiet sposobem na podniesienie swojej atrakcyjności, przez częste zbliżenia chcą sobie zapewnić miłość kolejnych partnerów, ale szybko okazuje się, że jeden kochanek to za mało. Mężczyźni, którzy statystycznie stanowią nawet 80 procent uzależnionych od seksu, rozładowują w ten sposób złość, radzą sobie z nadmiernym stresem i próbują zapomnieć o kompleksach z okresu dojrzewania.

- Tak naprawdę nie chodzi tutaj o seks, czy nadmierny popęd. On ma tylko rozwiązać problem z emocjami, ale oczywiście tak się nie dzieje i jest tylko gorzej. Z doświadczenia mogę powiedzcie że uzależnienie od seksu pcha do kolejnych uzależnień, od alkoholu, narkotyków. Ten styl życia jest trudny do zniesienia więc trzeba to zapić, zaćpać - przekonuje seksuolog, profesor Zbigniew Izdebski. Wspomina, że jeden z jego pacjentów podczas świąt i wielu dni bez pracy siedząc w domu z rodziną i nie mogąc liczyć na kontakt z innymi kobietami zaczął nagabywać koleżanki córki, które ją odwiedzały. By tego nie robić, zamykał się w swoim pokoju i upijał do nieprzytomności.

Byłam jak szmaciana lalka. Robili ze mną co chcieli.

W historii Anny seks pojawia się bardzo wcześnie. W wieku 5 lat została zgwałcona przez jednego z członków rodziny. - Od tego momentu ta sfera życia jest już ze mną prze cały czas. Już jako 6-letnia dziewczynka masturbowałam się bardzo często. Pierwsi przypadkowi partnerzy pojawiają się w wieku 15 lat. Zawsze wydawało mi się, że ci kolejni faceci to wielka miłość, ale teraz już wiem, że przez cały czas byłam takim żebrakiem miłości, a żebrałam o nią seksem - wyznaje Anna. Tylko raz wyszła za mąż i kilka razy była w poważniejszych związkach, ale przez chorobę te relację nie wytrzymywały próby czasu.

Na drugiej stronie dowiesz się do czego może posunąć się uzależniony w poszukiwaniu nowych bodźców

Tagi:

prostytucja

uzależnienie od seksu

seksoholicy

Krzysztof Janoś
2015-01-13
SKOMENTUJ

  
Podaj drugi znak kodu nFDXb
KOMENTARZE