Męski Świat Wiadomości "Pod Mocnym Aniołem" - już po premierze

"Pod Mocnym Aniołem" - już po premierze. Czego bał się reżyser?

"Pod Mocnym Aniołem" - już po premierze. Czego bał się reżyser?
Od lewej strony: Julia Kijowska, Bartłomiej Topa, Robert Więckiewicz, Marcin Dorociński [fot: PAP/Stanisław Rozpędzik ]

Pierwszy pokaz Pod Mocnym Aniołem, filmu wyreżyserowanego przez Wojciecha Smarzowskiego na podstawie powieści Jerzego Pilcha, miała już miejsce w Krakowie. W tym też mieście powstawało większość zdjęć do tej produkcji.

Przed pokazem reżyser wyraził nadzieję, że w przyszłości nakręci w Krakowie kolejne tytuły, ponieważ bardzo dobrze się tu czuł. Podziękował również współtwórcom filmu. - Są tacy, którzy mogą pracować z zawodowcami, i tacy którzy nie mogą, a nawet nie powinni. Ja mam takie szczęście, że mogę - powiedział Smarzowski.

- Byliśmy podenerwowani jak na film zareaguje Jerzy Pilch, a spotkaliśmy się z entuzjastycznym przyjęciem i jest to dla nas ogromna nagroda - powiedział producent filmu Jacek Rzehak. Zachęcamy młodych ludzi, żeby obejrzeli " Pod Mocnym Aniołem", bo ma on w sobie przesłanie, że z alkoholem trzeba postępować rozsądnie, by nie przekroczyć pewnej niezauważalnej granicy, za którą może zacząć się poważny problem - dodał.

 

Jerzy Pilch nie mógł przyjechać na premierę, ale - jak napisał w liście do widzów, odczytanym podczas piątkowego wieczoru przez Andrzeja Grabowskiego (odtwórca roli lekarza) - gdyby był i oświadczył, że drży, że dosłownie trzęsie się ze wzruszenia - brzmiałoby to prawdopodobnie - tym prawdopodobniej, że byłaby to prawda.

Jak wyznał, całe lata utrzymywał, iż fakt, że jakieś jego teksty są przysposabiane do filmu czy teatru dowodzi w jak tragicznym położeniu jest film i teatr polski. Tak myślał aż do chwili, kiedy dowiedział się, że Smarzowski planuje stworzyć film na podstawie jego utworu. Informacja o zamierzeniu reżysera napełniła go dumą, ale i strachem.

Ach, oczywiście duma - należę do wyznawców i wielbicieli tego reżysera, mam o jego dziełach zdanie jak najwyższe. Duma, ale i strach. Strach, że ten wielce przenikliwy artysta zdemaskuje mnie i usunie z literatury. Strach, iż wydobędzie na wierzch wszelkie felery mojej książki. Strach, iż jako pierwowzór upadłego pod względem fizjologicznym głównego bohatera - wpadnę - powiedzmy mało romantycznie - napisał Pilch.

Jednak - przyznał w dalszej części listu pisarz - po obejrzeniu filmu poczuł ulgę, strach zastąpiła brawura i poczucie wszechmocy. Zdumiewająco wierny istocie tekstu obraz jest wizją tak osobną, tak konsekwentną, tak dramatyczną, tak aluzyjną, iż powiedzieć, że jest to rzecz wybitna, to nic nie powiedzieć - wyjaśnił Pilch.

Głównym bohaterem najnowszego filmu reżysera Drogówki, Róży i Wesela jest pisarz i alkoholik w średnim wieku - Jerzy (w jego roli Robert Więckiewicz). Kiedy zakochuje się w młodej dziewczynie (Julia Kijowska), zaczyna wierzyć, że może wyjść z nałogu.

W ośrodku, w którym przebywa na odwyku, spotyka innych pacjentów, tworzących całą galerię postaci. Jedną z metod leczenia jest czytanie spisanych wcześniej opowieści, z czasów kiedy się piło. Swoje historie - zabawne, a niekiedy wstrząsające - opowiedzą m.in.: ksiądz, policjant, kierowca TIR-a, farmaceutka, robotnik i fryzjerka. Na ekrany kin tytuł wejdzie 17 stycznia.

Czytaj w Menstream.pl
Robert Więckiewicz w nowym filmie Smarzowskiego
Pod Mocnym Aniołem to film oparty na powieści Jerzego Pilcha.
Tymon Tymański chce dać Polakom w twarz
Film Polskie gówno będzie prowokować, jątrzyć i bezlitośnie drwić.
Sposób Lubosa na policjantów
O sobie mówić nie lubi, bo jak twierdzi są znacznie ciekawsze tematy. Były punk, a z zamiłowania bokser zdradza swój sposób na drogówkę.
Partner:
2014-01-13
SKOMENTUJ

  
Podaj pierwszy znak kodu EArnj
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Masz szansę rozpocząć ciekawą dyskusję.