Forma Sport Wyścig podziemnymi górami

Wyścig podziemnymi górami. Część 1

Jest takie miejsce na ziemi, w którym szukając gór nie opuszcza się nizin wchodząc wyżej i wyżej, a towarzyszący wędrówce wiatr nie smaga ciała, nie wyciska łez z oczu, na ścieżkach wiodących na szczyt nie można złapać się pnia drzewa oraz z wierzchołka nie rozciąga się zapierająca dech panorama. Zamiast tego znajduje się suche i gorące powietrze, duszność, pył, ciemność, strome i śliskie podejścia, i... najpierw trzeba wsiąść do windy i zjechać nią prawie kilometr pod ziemię.

Góry są w kopalni

Kopalnia jest daleko stąd. Obok Sondershausen. Kilkadziesiąt kilometrów za Erfurtem (na północ). Odległość dzieląca moje miejsce zamieszkania od miejsca startu nakazywała umiejętne przygotowanie wyprawy. Niestety, ponieważ nie mogłem liczyć na komfortowy przejazd samochodem pozostawały mi do wyboru bardziej tradycyjne sposoby przemieszczania się. Zaliczyłem do nich: samolot, statek, pociąg, autobus i autostop. Samolot i pociąg odpadł ze względu na koszta, statek z powodu uwarunkowań geograficznych, na autostop w grudniu nie miałem ochoty, tak więc pozostał autobus.

Przeczucie podpowiadało, że na samo miejsce startu i tak nic mnie nie dowiezie, ale do Erfurtu – z pewnością. Wobec tego należało ustalić najbardziej dogodne terminy wyjazdu i powrotu, a następnie dobrać do nich jakiegoś przewoźnika. Szczęście uśmiechnęło się do mnie promieniście, od ucha do ucha , choć nieco szelmowsko, ale w tym momencie jeszcze tego nie dostrzegłem.

Znalazłem firmę transportową idealnie wpasowującą się w moje oczekiwania dotyczące czasu dojazdu i powrotu. Kupiłem bilet do Erfurtu, póki jeszcze mieli wolne miejsca, i zacząłem teoretycznie przygotowywać się do wyjazdu. Przede wszystkim przeanalizowałem trasę i jej profil zamieszczony w prospekcie. Start na poziomie – 700 m, każda pętla 10 540 m, a więc będę musiał przebiec cztery, by ukończyć maraton. Do tego różnica wysokości na każdej pętli wynosiła 120 m. Po przeanalizowaniu profilu trasy doliczyłem się znacznie więcej.

Profil trasy:
Dystans/Różnica poziomów/Kierunek biegu:
1500m - 90m - góra
250m - 20m - dół
100m - 30m - góra
1500m - 155m - dół
150m- 20m - góra
800m - +/- 5m - płasko
300m - 30m - góra
100m - 25m - dół
4300m - 120m - góra
1500m - 85m - dół
Z tego wynikało, że w sumie na każdej rundzie pokonam ok. 290 m pod górę i tyleż samo w dół, co na całym dystansie da ponad 1240 m podbiegów o różnym stopniu nastromienia (dociekliwi mogą sobie średni stopień nachylenia wyliczyć) jak i zbiegów o różnym stopniu nastromienia (dociekliwi mogą sobie średni stopień nachylenia wyliczyć), bo zarówno podbiegi jak i zbiegi nie są monotonne, ale odcinkami pochyłe w różnym i dość zróżnicowanym stopniu. Zapowiadała się ciężka walka.

Pomyślałem o organizatorze i jego sprawnym działaniu. Na moją chęć uczestniczenia w maratonie wysłaną e-mailem po kilku dniach (3!), gdy już zżymałem się na opieszałość i kląłem zasadność posiadania poczty elektronicznej, z której się nie korzysta - otrzymałem list. To było zgłoszenie. Naturalnie wypełnione odesłałem. Po jakimś czasie dostałem kartkę zawiadamiającą mnie o otrzymaniu numeru startowego i z podaną wielkością wpisowego. Aby być pewnym startu należało wnieść ją w wyznaczonym terminie (dziękuję Wiesiowi Szymusiakowi przebywającemu w Berlinie za pomoc, bo w naszych bankach zrealizowanie przelewu było albo niemożliwe, albo złodziejsko drogie), który kończył się ok. 1 miesiąc przed startem.

Na dodatek tydzień przed wyjazdem otrzymałem jeszcze list ze szczególnymi postanowieniami porządkowymi oraz zasadami bezpieczeństwa, a także z dołączoną mapką, gdzie jest Sondershausen i jak tam dojechać.Ponieważ przysłane mi informacje są tak rzadkie, egzotyczne i niespotykane nigdzie indziej, to przytoczę je tutaj, choć tylko we fragmentach i we własnym tłumaczeniu, które nie zawsze jest ścisłe (starałem się przekazać niemiecką składnię), ale oddaje ducha i atmosferę zawodów. Mam nadzieję, że zrozumiecie (i mnie, i tekst).

REGULAMIN MARATONU

Jeden z najcięższych biegów maratońskich, jeśli nawet nie najcięższy, będzie niedługo w Kalischacht w turyńskim Sondershausen drugi raz oficjalnie przez sc impuls erfurt i SV Glueckauf Sondershausen przeprowadzany. Miejsce i okoliczności tego biegu nadzwyczajnie i ekstremalnie obciążają wszystkich biorących udział, dlatego także nadzwyczajne przepisy obowiązują wszystkich uczestników. Zdrowie stoi na pierwszym miejscu, dlatego szczególną uwagę należy zwrócić na ścisłe przestrzeganie następujących postanowień:

1. Palenie i obnoszenie się z otwartym ogniem jest zabronione.
2. Obowiązuje noszenie kasków. Wszyscy biegacze podczas biegu muszą mieć na głowie kask (dopuszczalne są rowerowe). Bez kasku nie można wystartować.
3. Personel medyczny znajduje się w każdym przypadku na wyznaczonych punktach. Dodatkowo na trasie będzie lekarz na rowerze. Lekarz zawodów może w trosce o zdrowie zdjąć biegacza z trasy. To polecenie jest obowiązujące.
4. Trasa jest słabo oświetlona. Co 30, 40 metrów znajduje się lampa. W przypadku awarii prądu należy koniecznie zatrzymać się. Zachować spokój i ciszę, i czekać na miejscu, pomoc nadejdzie. Nieoświetlone odcinki nie są do wchodzenia. Barier nie należy przekraczać.
5. W temperaturze ok. 25 stopni C i wilgotności tylko 30% każdy uczestnik powinien swoimi siłami gospodarować oszczędnie. Biegaj z głową. Uczestnicy ubezpieczają się we własnym zakresie. GSES GmbH i organizator nie bierze odpowiedzialności za wyrządzone sobie krzywdy i szkody.
6. Wycofanie się z zawodów jest możliwe w każdym czasie. Kto nie ukończy półmaratonu w 2:45 będzie zdjęty z trasy.
7. Kto się wycofa po dwóch rundach zalicza półmaraton. Otrzymuje medal i certyfikat.

Ciekawe jak to wszystko wygląda w rzeczywistości? Po przeczytaniu tego specyficznego regulaminu zaczynałem nabierać wątpliwości jak przełamany okręt na środku oceanu. Cóż, słowo się rzekło, a kobyłka radośnie rżała u płotu. Chciałem mieć przygodę, to ją miałem.

W przyszłym tygodniu przeczytaj o tym, co się działo dalej.

Tagi:

sport

bieganie

trening

dariusz sidor

Dariusz Sidor
2012-01-05
SKOMENTUJ

  
Podaj czwarty znak kodu 5xrkg
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Masz szansę rozpocząć ciekawą dyskusję.
Sprawdź w WP.pl
  • Sport - najnowsze informacje ze świata sportu