Forma Sport Tomaszewski dla MenStream

Tomaszewski dla MenStream.pl: Tylko Beckenbauer uzdrowi FIFA

Tomaszewski dla MenStream.pl: Tylko Beckenbauer uzdrowi FIFA
[fot: Stanisław Kowalczuk/East News]

Menstream.pl: Korupcja w piłce wraca w wydaniu światowym - temat odżył przy sprawie wyboru gospodarzy kolejnych mistrzostw świata i prezydenta FIFA. Dlaczego nie można jej wyplenić?

Jan Tomaszewski, były piłkarz i reprezentant Polski: Cywilizowane kraje jak Anglia, Niemcy, Hiszpania sobie radzą sobie z tym problemem. Natomiast korupcja w samej FIFA to nic nowego. Angielska telewizja zrobiła przed kilku laty program, w którym niemalże udowodniła, że Blatter kupił sobie poprzednią prezesurę. Niestety w warunkach, które panują w światowej federacji, nie wydaje się to niczym nadzwyczajnym. FIFA tak po prostu działa i co więcej, broni takich samych praktyk w krajowych federacjach. Doskonale widać to po przykładzie PZPN, który oddaje głos na Blattera, bo wie, że może potem na niego liczyć?

W PZPN nic się nie zmienia? Mamy przecież wyroki sądowe, instytucje państwa wymuszają więc chyba wprowadzanie nowych standardów?

Ależ skąd! Rząd zupełnie nie radzi sobie z tą sytuacją. Minister Drzewiecki wycofując się z decyzji o wprowadzeniu kuratora do związku. W 2008 roku tak naprawdę zalegalizował korupcję w polskiej piłce. Zamiast ją naprawiać, stał się jej grabarzem.

Rząd nie chciał, żeby odebrano nam Euro 2012. Istniała przecież taka groźba.

Ja mam głęboko w dupie to Euro, jeśli mamy je za cenę legalizacji korupcji. Efekt tego jest taki, jak przed rokiem, gdy minister sportu wręczał medale Mistrzostw Polski zawodnikom Jagielloni Białystok, którzy mieli zarzuty o handel meczami. Mam też w takim razie w dupie ministra sportu i rząd. Stchórzyli i teraz mamy to, co mamy.

Czy upieranie się przy kuratorze w PZPN nie byłoby jednak porywaniem się z motyką na słońce? FIFA i UEFA są przecież potężnymi organizacjami o naprawdę dużym zasięgu i niebagatelnych wpływach.

Popatrzmy na to w ten sposób - gdyby nasz rząd stanął na wysokości zadania i utrzymał kuratora w PZPN, to zostalibyśmy prekursorem zmian. Wygralibyśmy przecież sprawę w każdym trybunale międzynarodowym, bo mamy niezbite dowody na to, że w polskim futbolu jest korupcja i odpowiedzialnych za nią ludzi z PZPN, należy ze związku usunąć. Nawet, gdyby nas z początku zawieszono, to ostatecznie rząd by to wygrał. Za nami poszłyby wtedy inne kraje, zwłaszcza te w Europie Środkowo-Wschodniej, gdzie potrzeba działań antykorupcyjnych jest największa.

Uważa Pan, że nasz przykład byłby wystarczająco zachęcający dla innych państw?

Jest to całkiem możliwe. Zwróćmy uwagę, że FIFA nieraz straszy zawieszeniem, ale nawet jeśli ostatecznie to robi, to wycofuje się z tego, gdy zbliżają się naprawdę ważne mecze czy wydarzenia. Niestety polski rząd się zeszmacił. Przecież słynny Miro, gdy wprowadził kuratora, miał poparcie wszystkich partii politycznych, opinii publicznej, całego narodu, a tymczasem odpuścił sprawę. W ten sposób nasze władze stały się futbolowymi szmatami, które doprowadziły do upadku polską piłkę.

Mówi Pan o poparciu całego narodu, ale trudno przecież zaprzeczyć, że dla ludzi ważne są też mistrzostwa. W przypadku ich odebrania, poparcie dla kuratora w PZPN mogło jednak znacząco zmaleć.

Nie jestem przekonany, że Euro 2012 jest tak bardzo istotne dla ludzi, jak nieraz się o nim mówi. Niedawny sondaż pokazał przecież, że 85 proc. z nas jest przekonanych, że impreza ta zakończy się kompromitacją. Nie pamiętam zresztą żadnego, najmniejszego słowa sprzeciwu ze strony społeczeństwa, w momencie gdy Drzewiecki wprowadzał komisarza. Wtedy właśnie było poparcie całego narodu i należało to wykorzystać.

Za przekupstwa w samej FIFA nie odpowiada już jednak polski rząd. Jak należałoby się więc zabrać za jej naprawę?

Powiedziałem już kiedyś, że dopóki Franz Beckenbauer nie będzie prezydentem FIFA, to będziemy mieli takie właśnie kwiatki. Mogę wręcz zagwarantować, że mój kolega z boiska gruntownie wyczyściłby tę stajnię Augiasza. Co więcej, nie przeszkadzałby w podobnych działaniach rządom, robiącym porządki w krajowych związkach. Obecnie mamy jednak niestety do czynienia z państwem w państwie. Blatter grozi władzom kraju, które próbują walczyć z korupcją i potem może liczyć na poparcie federacji, które osłania. Jest to więc typowy system mafijny, gdzie ręka rękę myje.

Czy w takim razie możliwe jest w ogóle rozszczelnienie tego układu? Na ile wybór Franza Beckenbauera na prezydenta FIFA jest realny?

Jest możliwy, pod warunkiem zdecydowanych działań ze strony rządów państw. Mam głęboką nadzieję, że w końcu zostanie zmodyfikowane prawo szwajcarskie tak, żeby wymuszało działania antykorupcyjne wewnątrz FIFA. Pamiętajmy przecież, że właśnie tam jest zarejestrowana ta organizacja. Na razie są niestety bezkarni, tak jak bezkarny jest PZPN. Jak już mówiłem działanie polskiego rządu mogło zainicjować takie zmiany, mogliśmy zostać prekursorami. Tymczasem Drzewiecki pozwolił korupcji rozwijać się dalej.

W najbliższym czasie nic się w tym względzie nie poprawi względzie?

Tak, bo w tej chwili rząd broni PZPN-u. Przykładem są ostatnie idiotyczne pomysły Tuska dotyczące zamykania stadionów Legii i Lecha. Ukarano kluby za to, że organizatorem meczu, na którym były burdy, był PZPN. To przecież on nie dopełnił obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa na imprezie masowej. Nie poniósł jednak za to żadnych konsekwencji, co jest bardzo wymowne. Działając w ten sposób rząd stawia między sobą i PZPN znak równości.
Czytaj w Menstream.pl
Listkiewicz: Histeria wokół pomyłek sędziów jest błędem
Z Michałem Listkiewiczem działaczem UEFA i FIFA oraz byłym prezesem PZPN rozmawiamy o tegorocznym mundialu, Afryce, Euro 2012, sędziowaniu i pieniądzach.
Polscy piłkarze 71. w rankingu FIFA
Biało-czerwoni obronili pozycję z poprzedniej edycji rankingu. Jednak przewaga nad kolejną w zestawieniu reprezentacją Malawi szybko topnieje.
Finansową Ligę Mistrzów wygrywają Real Madryt i FC Barcelona
To najbogatsze kluby piłkarskie świata, ale to Anglicy rządzą rankingiem Football Money League. Madryt zarobił ponad 38 mln euro więcej niż w poprzednim sezonie.
Tagi:

fifa

piłka nożna

pzpn

jan tomaszewski

Paweł Szygulski
2011-06-02
SKOMENTUJ

  
Podaj trzeci znak kodu 3pvzd
KOMENTARZE
  • 7.07.11, 14:28:22

    ~Gość

    To niech Beckenbauer zakłada nową federację bo ta nigdy nie dopuści go do władzy
    odpowiedz
  • 25.07.11, 16:22:16

    ~Gość

    Właściwie prostactwo , chamstwo o niekompetencja nie hadaje się do komentowania, dziwne ze ktoś sie jeszcze na niego powołuje !!!.
    odpowiedz
  • 12.09.11, 17:49:07

    ~Gość

    ~Gość 87.114.23.* napisał(a):
    Jesli są i tacy ,którzy mówią ,ze sie nie da wyeliminować korupcji w sporcie to ręce opadają.
    A Panu Janowi zycze wszystkiego najlepszego i jak najwięcej zwolenników w walce z padliną moralną.Poprzyjcie Tomaszewskiego baranie łby bo ma rację czas najwyzszy rozgonić tę sitwę bo nigdy z gówna nie wyjdziemy.


    Gość, dziękuję panu Bogu za twój komentarz. Podobnie jest w polityce, żyją tępaki w przekonaniu, że nic się nie da zrobić, zamiast zagłosować na ludzi, którzy mają konkretne pomysły na zmiany i walkę z zaistniałym aparatem.
    odpowiedz
  • 21.09.11, 15:18:12

    ~Gość

    Przecież temu debilowi już raz zamknął papę Listkiewicz - w 2005 r. kiedy młody Dziurowicz opisał kulisy korpucji w PZPN, Tomaszewski został powołany przez Listkiewicza na szefa komisji ds korupcji w PZPN, która to miała zbadać tę kwestię. Po pół roku wewnętrznej iniwgilacji Tomaszewski orzekł, ze w PZPN nie ma korpucji... Więc o czym ten pajac teraz gada???
    odpowiedz
  • 3.10.11, 11:12:14

    ~Gość

    I co ten starzejący się satyr gada, sam chętnie był brał, tylko odcięto mu ryj od koryta, więc klepie i klepie i końca nie widać, końca nie widać, a świat się w kółko kręci................. chyba? Tomaszewski chopaj siupppppppppppp
    odpowiedz
  • 3.10.11, 15:06:36

    ~Gość

    JAK CI CZŁOWIEKU NIE WSTYD ZADAWAĆ SIĘ Z TYM NIEUDACZNIKIEM?
    odpowiedz
  • 8.11.11, 23:12:41

    ~Gość

    Odważny facet.
    odpowiedz
  • 17.11.11, 21:25:51

    ~Gość

    Ma pan racje,jest wielka mafia ,do tego popierana przez rzad (rzad ukladzikow).Trzeba kiedys bedzie i tak to cale towarzystwo rozstrzelac.Dla przecietnych obywateli jakos dziwnie ciagle gorzej sie dzieje.
    odpowiedz
  • 18.11.11, 18:28:49

    ~Gość

    Przestańcie pisać o Tomaszewskim, że to legenda polskiej piłki, jaka to legenda. W Wembly obronił gola, bo piłka trafiła prosto w jego łeb, odbiła się i nie trafiła do bramki. Skutek trafienia w głowę odczuwa do dziś.
    odpowiedz
  • 20.11.11, 03:01:16

    ~Gość

    ~Gość 87.204.172.* napisał(a):
    Przestańcie pisać o Tomaszewskim, że to legenda polskiej piłki, jaka to legenda. W Wembly obronił gola, bo piłka trafiła prosto w jego łeb, odbiła się i nie trafiła do bramki. Skutek trafienia w głowę odczuwa do dziś.

    ~Gość 87.204.172.* napisał(a):
    Przestańcie pisać o Tomaszewskim, że to legenda polskiej piłki, jaka to legenda. W Wembly obronił gola, bo piłka trafiła prosto w jego łeb, odbiła się i nie trafiła do bramki. Skutek trafienia w głowę odczuwa do dziś.

    ~Gość 87.204.172.* napisał(a):
    Przestańcie pisać o Tomaszewskim, że to legenda polskiej piłki, jaka to legenda. W Wembly obronił gola, bo piłka trafiła prosto w jego łeb, odbiła się i nie trafiła do bramki. Skutek trafienia w głowę odczuwa do dziś.

    Prawdpodobnie-kiedy Tomaszewski był bramkarzem reprezentacji- przeskakiwałeś z jajka na jajko i ze zrozumiałych względów nie mogłeś jeszcze oglądać meczów z lat 70/80, więc zamknij dziób i nie zabieraj głosu, małolacie.
    odpowiedz
Sprawdź w WP.pl
  • Sport - najnowsze informacje ze świata sportu