Puchar Ligi Mistrzów zdobyła Barcelona
W finałowym meczu na boisku Wembley FC Barcelona pokonała Manchester United 3:1.
Czytaj dalej

fot: Reporter Poland/East News Chociaż Arsene Wenger - trener Arsenalu Londyn - na łamach The Guardian twierdził, że Hiszpanie są wyczerpani i większe szanse ma Manchester to właśnie FC Barcelona po raz czwarty w historii zdobyła Puchar Ligi Mistrzów. Myliła się również ośmiornica Iker, która jak informuje sport.pl, wskazała na wygraną Manchesteru United.
Barcelona może liczyć na potężną nagrodę. Profesor Simon Chadwick - specjalista od marketingu sportowego - w wypowiedzi dla brytyjskiego dziennika The Times ocenił, że suma nagród finansowych, zysków z praw do transmisji i kontraktów reklamowych może osiągnąć kwotę nawet 100 milionów funtów. Zdaniem naukowca Manchester dostanie na otarcie łez 57 milionów funtów.
Liga Mistrzów UEFA jest uznawana za najbardziej prestiżowy turniej klubowej piłki nożnej w Europie. Rozgrywki są organizowane od 1992 roku i stały się kontynuacją tradycji Pucharu Europy Mistrzów Krajowych. Po puchar sięgnęło trzech Polaków. Jerzy Dudek wraz z drużyną Liverpool FC, Sławomir Wojciechowski grający dla Bayern Monachium i Tomasz Kuszczak jako zawodnik Manchesteru United.
| Czytaj w Menstream.pl |
|
Tak rodził się futbol. Najstarszy klub wyprzedaje archiwum Liczący przeszło 150 lat rękopis zasad gry w piłkę nożną pójdzie pod młotek 14 lipca. Rarytasów na aukcji w Sotheby's będzie jednak znacznie więcej. |
|
Finansową Ligę Mistrzów wygrywają Real Madryt i FC Barcelona To najbogatsze kluby piłkarskie świata, ale to Anglicy rządzą rankingiem Football Money League. Madryt zarobił ponad 38 mln euro więcej niż w poprzednim sezonie. |
|
Puchar Króla pod kołami autobusu Real Madryt z pewnością nie zapomni tego turnieju. W końcu królewscy pokonali FC Barcelonę i zdobyli prestiżowe piłkarskie trofeum. Szczególnie zapamięta go jednak Sergio Ramos, który wraz z kolegami świętując zwycięstwo nie utrzymał Pucharu Króla upuszczając go prosto pod kola autobusu, którym jechali. |
Jakub Brzeziński
2011-05-28