Dziewiętnastoletniemu Shoya Tomizawie kask ani specjalny kombinezon nie uratowały życia. Japończyk brał udział w inauguracyjnym wyścigu klasy Moto2 o Grand Prix San Marino na włoskim torze w Misano. Prędkość 240 km/h po długiej prostej i ostre wejście w wiraż. Za ostre. Zawodnik stracił przyczepność na przednim kole. Tomizawa wylatuje z motocykla prosto pod koła jadącego za nim Włocha Aleksa de Angelisa, a następnie Brytyjczyka Scotta Reddinga.
Młody zawodnik Grand Prix, mający na swoim koncie sukcesy w All Japan Road Race Championship i doskonałe czasy w GP, zmarł w lokalnym szpitalu. Flagi za podium zostały obniżone do połowy masztu.
Shoya Tomizawa
- Do lat 60. prawdziwych torów do jazdy sportowej nie było. Wykorzystywano szerokie szosy. Jednak nie raz się zdarzało, że w gorące dni topiący się asfalt posypywano piaskiem, aby umożliwić kontynuację wyścigów. To nie były bezpieczne drogi. Dziś jest znacznie lepiej. Tory są specjalnie przygotowywane i zabezpieczane – mówi Włodzimierz Kwas.
- Wypadki na torach to rzecz, która się zdarza dosyć często. Kiedyś liczyło się, że każdy zawodnik przynajmniej raz w sezonie musiał zaliczyć wywrotkę. Zdarza się to najlepszym, jednak śmierć podczas wyścigów to kwestia tragicznego pecha – mówi Włodzimierz Kwas były Mistrz Polski w rajdach motocyklowych i redaktor magazynu Motocykl.
Od 1949 roku, kiedy miały miejsce pierwsze wyścigi Grand Prix w wypadkach na torze wyścigowym zginęło dotąd 45 motocyklistów. Ostatni tragiczny wypadek na torze GP miał miejsce w 2003 roku.
Daijiro KatoZadebiutował podczas GP Japonii w 1996 r. w klasie 250 cm3. Wówczas to wywalczył pierwsze podium w pierwszym wyścigu. Sukces powtórzył rok później. W 2000 i 2002 roku Japończyk uhonorowany został nagrodą Rookie of the Year dla najlepszego debiutanta roku. Został uznany za wschodzącą gwiazdę MotoGP. Jego nabierającą zawrotnego rozpędu karierę przerwał tragiczny wypadek na torze suzuki. Z poważnymi obrażeniami ciała, w śpiączce, przewieziono go do szpitala. Zmarł 20 kwietnia 2003 roku. Po śmierci Daijiro Kato japoński tor GP został uznany za szczególnie niebezpieczny i ostatecznie wykluczony z mistrzostw świata. Od tamtej pory Grand Prix Japonii odbywają się na torze Motegi.
Michael Doohan
Wypadek na torze Grand Prix, chociaż szczęśliwie nie śmiertelny, zakończył także karierę sportową australijskiej gwiazdy MotoGP „Micka” Doohana. Pięciokrotny mistrz świata zadebiutował w 1989 roku, od razu w najwyższej klasie 500cc w ekipie Hondy. Był absolutnym liderem mistrzostw świata w latach 1994 -1998. W 1997 roku zdominował niemal wszystkie wyścigi wygrywając 12 z 15 rozgrywek. Ostateczny kres karierze sportowej położył wypadek podczas kwalifikacji do Grand Prix Hiszpanii w 1999 roku. Upadek skutkował drugim kolejnym złamaniem otwartym nogi. Chociaż liczba kraks Doohana była niższa niż jego kolegów, po pechowym upadku Legendarny „Mick” ostatecznie wycofał się z rywalizacji GP. W całej swojej karierze na 117 startów aż 95 razy zdobył podium, z czego 54 na najwyższym stopniu.
Valentino Rossi
Dziewięciokrotny mistrz świata, aktualny mistrz świata Moto Grand Prix. 165 razy stanął na podium, z czego 104 zdobywając pierwsze miejsce. Włoski motocyklista już dziś stał się legendą. Jako pierwszy zawodnik, który wygrał dwa kolejne wyścigi w najwyższej kategorii Grand Prix na motocyklach różnych producentów w 2003 w Walencji 2003 dosiadając hondę i rok później w RPA w barwach yamahy. Najpoważniejszy wypadek w swojej karierze zaliczył w tym sezonie na domowym obiekcie Mugello. Wypadek szczęśliwie nie zakończył się tragicznie, ale otwarte złamania prawej nogi, pierwszy raz w karierze, nie pozwoliły na start w kilku wyścigach. Rossi jednak powrócił na tor Sachsenring i wywalczył 4. miejsce, co po tak poważnej kraksie było ogromnym sukcesem.
Jorge Lorenzo
Groźny wypadek był udziałem również innego mistrza Grand Prix kategorii 250cc. Hiszpan Lorenzo to motocyklista ścigający się od 2008 w kategorii MotoGP u boku Valentino Rossiego. Mistrzowski tytuł zdobył dwukrotnie w sezonie 2006 i 2007. Począwszy od Mistrzostw Świata w Chinach Lorenzo często zaliczał upadki, a po ciężkim wypadku podczas GP Włoch, był zmuszony opuścić kolejny wyścig, rozegrany na hiszpańskim torze Circuit de Catalunya.