Reportaże i wywiady Promotorki naganiają, hostessy i tancerki skubią klientów

Promotorki naganiają, hostessy i tancerki skubią klientów. Kluby go-go kuszą do pracy nawet mamy

Promotorki naganiają, hostessy i tancerki skubią klientów. Kluby go-go kuszą do pracy nawet mamy
Ich główne zadanie to dbanie o to, by panowie zamawiali jak najwięcej, jak najdroższych drinków [fot: Casablanca go go]

- Wahałam się, bo ciągle słyszy się o wrabianiu dziewczyn w agencje, ale koleżanka powiedziała mi, że to wcale nie żadne kurewstwo - opowiada zgrabna blondynka. Karolina ma na sobie kozaczki, a siatkowe pończochy opinają jej długie zgrabne nogi aż do głęboko wyciętych, skórzanych szortów. Pod kusą kurteczką widać błyszczący gorset ciasno opinający zgrabny biust. - Może mogłabym i tańczyć zamiast naganiać klientów, ale jakoś nie chce mi się majtać tyłkiem, skacząc na rurce - tłumaczy. Wabi do Cocomo na wrocławskim Rynku, jednego z co najmniej kilkuset klubów go go w Polsce. O erotycznym biznesie wie bardzo dużo i razem z koleżanką dzieli się z nami tą wiedzą.

Sąd ostatecznie odmówił aresztowania pięciu dziewczyn z klubu go-go Cocomo w Poznaniu, którym w połowie kwietnia postawiono zarzuty oszustwa. O aferze wokół sieci klubów z tancerkami na rurze, zrobiło się głośno miesiąc wcześniej, po artykule Gazety Wyborczej, w którym opisano domniemane oszustwa, do których miało dochodzić w lokalach. Prokurator Generalny zlecił nawet śledczym z Prokuratur Apelacyjnych sprawdzenie wszystkich zawiadomień od klientów sieci klubów. Tylko z Krakowa, Kielc, Nowego Sącza zgłoszono aż 11 spraw o oszustwa.

Najgłośniejszym, rzekomo oskubanym klientem, okazał się dyrektor prywatnej spółki z branży metalurgicznej, który w poznańskim lokalu, wydał blisko milion złotych. Jak zeznał - bawił się w towarzystwie kolegów i tancerek, płacił służbową kartą bankową bez limitu. Jak powiedział - nie był świadomy tego, co robił, a pracownicy klubu to wykorzystali. O sprawie zrobiło się głośno, a oliwy do ognia dolał Jan Szybawski, szef sieci Cocomo. W wywiadzie, który opublikował Newsweek, Szybawski podkreślił, że boi się tylko Boga i wyśmiał oskarżenia mówiące, że klienci klubów są okradani czy odurzani narkotykami.

Kluby Cocomo stały się znane, ale wciąż się reklamują:


Póki nie będzie odwołań, Cocomo jest górą. Sędzia w uzasadnieniu wyroku napisał, że zadaniem tancerek i kelnerek było nakłanianie klientów do zakupu alkoholi i usług w postaci tańców erotycznych. Nie widzi więc w tym nakłanianiu przestępstwa. Podkreślił, że klient przed wizytą w Cocomo wypił z kolegami trzy butelki wódki, a w klubie - jeszcze wódkę, drinki i szampana. I skomentował: nie sposób uznać, że upojenie alkoholowe mogło być dla niego jakimkolwiek zaskoczeniem. Według sądu nie ma dowodu, by dyrektor pił pod przymusem. Zatem brał pełną odpowiedzialność za swoje zachowanie pod jego wpływem.

W sprawie oszustw, do których miało dochodzić w klubach na terenie całego kraju, prowadzonych jest jeszcze ponad 50 śledztw. Najwięcej w Poznaniu, Krakowie, Warszawie, Sopocie i w Kielcach.

Po wyroku poznańskiego sądu, właściciele klubów go go jednak odetchnęli. - Może wreszcie trochę się uspokoi, sprawa Cocomo psuła nam reputacje i cały biznes - podsumowuje chcący zachować anonimowość menadżer Kabaretu Go-Go Club w Szczecinie.

Ile kobiet pracuje w tych klubach? Dokładnie nie wiadomo, ale lokali zatrudniających tancerki erotyczne jest co najmniej kilkaset. Tylko 14 klubów Cocomo zatrudnia tysiąc osób, prawie jedna czwarta z nich to tancerki i hostessy. Biorąc pod uwagę, że w jednym klubie pracę znajduje od 10 do 30 dziewczyn, można szacować, że w całym kraju jest ich nawet kilkadziesiąt tysięcy.

Promotorka nie kręci tyłkiem, ale musi mieć gadane

Klub go go to mocno zhierarchizowane przedsięwzięcie. Nie licząc pracowników obsługi takich jak didżeje, czasami pracownicy kuchni, sprzątaczki i ochroniarze, można mówić o pięciu szczeblach. Najniżej w hierarchii stoją, a raczej spacerują dziewczyny z parasolkami. To promotorki. Zazwyczaj młode kobiety, które przechadzają się w okolicach nocnych klubów. Oprócz wysokich szpilek, kabaretek i miniówek ich rozpoznawczym akcesorium jest zazwyczaj różowy parasol.

- Po prostu odpowiedziałam na ogłoszenie w internecie. Było na stronie klubu. Na początku wahałam się, bo ciągle słyszy się o wrabianiu dziewczyn w agencje pod pretekstem pracy za barem, ale koleżanka powiedziała mi, że to wcale nie żadne kurewstwo - opowiada zgrabna blondynka. Karolina ma na sobie krótkie kozaczki, a siatkowe pończochy opinają jej długie, zgrabne nogi, aż do głęboko wyciętych skórzanych szortów. Pod kusą kurteczką widać tylko błyszczący gorset ciasno opinający zgrabny biust. - Może mogłabym i tańczyć zamiast naganiać klientów, ale jakoś nie chce mi się majtać tyłkiem. Zawsze miałam gadane, a na ulicy też można nieźle przyciąć na facetach - tłumaczy.

Wabi do klubu Cocomo na wrocławskim Rynku. Niedaleko spacerują dziewczyny z Pruderii, ale są też koleżanki z Clubu 22, który co prawda mieści się poza centrum Wrocławia, ale transport to - jak zapewniają żaden problem.

Karolina jako promotorka wyciąga od 500 do nawet 1000 złotych na tydzień. - I wcale nie muszę dygać przez siedem dni - zapewnia. A gdzie dziewczyna w jej wieku (na oko 20 lat) bez matury zarobi lepiej?

Zarabia na polowaniu na facetów, którzy rokują. Dobrze ubrani - przy kasie, a najlepiej lekko wstawieni w nastroju do dalszej zabawy. Tacy, którzy mogą zostawić sporo pieniędzy w klubie. Im bardziej trafiony, tym lepiej. - Dobrze jak jest z kumplami, wtedy jeden przed drugim się popisują i wydają najwięcej - śmieje się Karolina.

Wabiąc do wejścia oświetlonego zazwyczaj na czerwono, fioletowo lub różowo nie wspomina oczywiście o cenach. A te nie są małe. Piwo kosztuje od 15 złotych, a z a drinka trzeba zapłacić od 20 złotych w górę. Promotorki mają kusić i sugerować facetom, że w klubie będą mogli liczyć na więcej niż zwykłe przekomarzanie. Dziewczyny nie muszą mieć figur modelek, ale mają zachęcać, a nie odstraszać. - Odpowiedni rozmiar się przydaje - mówi Karolina wypinając biust. To zawsze zwraca uwagę, szczególnie latem. Dobrze też gdy promotorki znają języki, najlepiej angielski. Na obcokrajowcach, szczególnie tych z Zachodu i ze Skandynawii zarabia się najlepiej.

Ile promotorka zarabia? Przeważnie połowę tego, co zwabiony klient płaci za wstęp, a ten kosztuje w zależności od klubu, od 20 do 50 złotych. Średnio jednak jest to 30 złotych, tak więc dziewczyna z parasolką na na jednym kliencie zarabia 15 złotych. - W słabe dni łapię czterech, sześciu gości, ale w dobry piątek lub sobotę do dwudziestu - wyznaje Karolina. Pracując pięć nocy w tygodniu, lekko wpada jej do kieszeni nawet do blisko 4 tys. złotych.

Poszukujemy atrakcyjnych, koniecznie pełnoletnich i łatwo nawiązujących kontakt dziewczyn, słyszę w odpowiedzi na pytanie o cechy jakie wymagane są od kandydatek do pracy w Cocomo. - Oferujemy wysokie prowizyjne wynagrodzenie, bezpieczeństwo, miłą atmosferę i elastyczny czas pracy. Przyjezdnym gwarantujemy mieszkanie - zapewnia mnie menadżerka klubu, która jednak nie chce się ze mną spotkać i bezpośrednio porozmawiać. Siecią Cocomo, która ma swoje kluby w kilku miastach Polski, zarządza spółka Event z Krakowa. - Jeśli dziewczyna jest dobra, to może zarobić u nas nawet do 10 tys. złotych - zapewnia mnie menadżerka. - Tak, wszystko opiera się na prowizjach - potwierdza.

Nie wygląda to jednak tak różowo, jak się wydaje na pierwszy rzut oka. O pieniądze trzeba się często wykłócać, a ponadto dziewczyny są karane finansowo pod byle pretekstem.


Promotorki dbają by klub szybko się zapełnił, Fot. Casablanca go go

O sposobach na wyciąganie pieniędzy od klientów oraz o tym co to jest pakiet Samotna mama, czytaj na drugiej stronie

Tagi:

klub

seks

tancerki

cocomo

go go

kluby go go w polsce

Andrzej Zwoliński
2014-05-06
SKOMENTUJ

  
Podaj czwarty znak kodu YWPum
KOMENTARZE
  • 6.05.14, 16:32:49

    ~MK z K.

    w dzieciństwie, obok nas mieszkała młoda kobieta, zadbana, pięknie pachnąca, i jak to sąsiadka, zaprzyjaźniła się z naszą mamą, samotnie wychowującą trójkę dzieci, pracowała tylko w nocy, więc my często po powrocie ze szkoły do czasu aż mama wróciła z pracy czas spędzaliśmy u niej, była oczytana, potrafiła podpowiedzieć jak napisać wypracowanie, rozwiązać zadania, znała angielski, pięknie rysowała, no i zawsze miała coś słodkiego; dopiero wiele lat później jak Ona od kilku lat nie mieszkała już obok nas, dowiedzieliśmy się od mamy w jakim charakterze "pracowała" na tych nocnych zmianach, mama wtedy powiedziała że niewiele spotkała w swoim zyciu równie uczciwych i życzliwych osób
    odpowiedz
  • 7.05.14, 13:57:31

    ~sinclub

    https://vimeo.com/52020499
    odpowiedz
  • 22.05.14, 13:14:03

    ~V_Vendetta

    Łykajcie dalej te bajki, nieuzasadnione i niepotwierdzone bzdury o Cocomo. To dowodzi jednego - że mamy baaaardzo ubogie intelektualnie społeczeństwo.
    odpowiedz
  • 26.05.14, 21:49:13

    rembert2

    Zalosne
    odpowiedz
  • 16.06.14, 15:24:30

    ~agagagagaga

    niekoniecznie tancerki/ hostessy pracujące w klubach go go muszą być jakieś rozpustne, a na pewno usługi seksualne nie wchodzą w zakres ich obowiązków. W Cocomo dziewczyny mogą się napić drinka z klientem ale to nie jest broń boże przymus. Polecam poczytać sobie co dziewczyny piszą na gowork: http://mcaf.ee/p2g84 nie warto tak od razu osądzać jakimiś stereotypami
    odpowiedz
  • 2.07.14, 10:49:11

    ~1234 Aneta

    Zgadzam się, ja sama pracuję jako tancerka w Cocomo i nie uważam się za pozbawionego intelektu "paszczura". Jestem osobą wykształconą,ale niestety dyplom magistra w naszym kraju nie gwarantuje mi dobrze płatnej pracy, która pozwoli mi jako osobie samotnej utrzymać się.
    /niczego poza tańcem nie robię, nie tańczę nikomu "na nosie", nie uprawiam nierządu i nie traktuję tej pracy jako zajęcia na całe życie. Nigdy nikogo nie okradłam i uważam, że nie należy oceniać wszystkich ludzi jedną miarą, ani tez wszystkich klubów go-go, ponieważ miejsca są różne ale o sieci Cocomo wypowiem się dobrze ponieważ mam tam legalną pracę, dobre zarobki i jasne reguły współpracy, gdzie nikt do niczego mnie nie zmusza.
    odpowiedz
  • 26.08.14, 15:02:06

    ~Elwireczka...

    Czytam te wszystkie portale i dochodzę do wniosku, że chyba muszę spróbować i przekonać się jak to na prawdę wygląda. Są opinie pozytywne, są negatywne -ale w sumie jak o każdej firmie, a przecież w ostateczności zawsze mogę wypowiedzieć umowę.
    Co o tym myślicie?
    odpowiedz
  • 11.10.14, 00:04:25

    ~dfd

    a szef czyta przez ramię i płaci napiwek.
    wytarczy przeczytać książkę tego karka co niedawno wydana -
    wiadomo kto prowadzi kluby i jak się zabawiają - jak nie goście to on i jego koledzy


    ~1234 Aneta napisał(a):
    Zgadzam się, ja sama pracuję jako tancerka w Cocomo i nie uważam się za pozbawionego intelektu "paszczura". Jestem osobą wykształconą,ale niestety dyplom magistra w naszym kraju nie gwarantuje mi dobrze płatnej pracy, która pozwoli mi jako osobie samotnej utrzymać się.
    /niczego poza tańcem nie robię, nie tańczę nikomu "na nosie", nie uprawiam nierządu i nie traktuję tej pracy jako zajęcia na całe życie. Nigdy nikogo nie okradłam i uważam, że nie należy oceniać wszystkich ludzi jedną miarą, ani tez wszystkich klubów go-go, ponieważ miejsca są różne ale o sieci Cocomo wypowiem się dobrze ponieważ mam tam legalną pracę, dobre zarobki i jasne reguły współpracy, gdzie nikt do niczego mnie nie zmusza.

    odpowiedz
  • 28.12.14, 03:43:59

    ~romek2020

    Ostatnio widziałem jak "ochrona" takiego klubu w centrum Krakowa goniła po ulicy klienta który krzyczał, że nie zapłaci 2500 zł za pare piw. Złapali go, pobili i zabrali za ciało do lokalu z powrotem. Ciekawe czy przeżył?
    odpowiedz
  • 9.02.15, 10:20:04

    ~Gosć

    Pracuję w Klubie Exclusive od dłuższego czasu jako tancerka i wszystko jest ok. Z dziewczynami sie dobrze dogadujemy, kierownictwo jest w porządku. jeśli chodzi o zarobki to wcześniej pracowałam w kilku miejscach i nigdzie nie zarabiałam tak jak tutaj. Może faktycznie czasami jest ciężko, ale jeśli chce sie mieć więcej kasy to warto. Nie ma problemu z wypłacalnością i ekipa, z którą pracuję jest spoko. Jeśli ktoś nie próbował to niech się nie wypowiada na temat, którego kompletnie nie zna i rozsiewa jakieś plotki. Najlepiej samemu się przekonać jak się pracuje i zarabia.
    odpowiedz