Reportaże i wywiady Kamil Grosicki od dziecka wiedział, że będzie piłkarzem
2014-12-01 05:56:00

Kamil Grosicki od dziecka wiedział, że będzie piłkarzem. Mimo kontuzji wierzy w powrót do reprezentacji

1/5
Kamil Grosicki trenuje teraz intensywnie na rowerze,żeby nie stracic formy..
fot: twitter.com/KamilGrosicki

Ma już za sobą skomplikowaną operację więzadeł łokcia i złamanej kości promieniowej. Rękę złamał podczas ostatniego meczu w eliminacjach do Euro 2016 z Gruzją. Kamil Grosicki w rozmowie z MenStream.pl szczerze opowiada o swojej karierze, w której nie brakowało wzlotów i upadków. Mówi też o satysfakcji z grania dla słynnej kibicki jego nowego klubu - Salmy Hayek i piłkarskim rytuale prosto z Turcji, w którym w głównej roli występuje zarzynany baran.

MenStream.pl: Jak się Pan czuje po kontuzji? Jakie są najnowsze rokowania?

Kamil Grosicki: Jest całkiem dobrze. Ostatnio miałem szczegółowe badania, które potwierdziły, że wszystko prawidłowo się goi. Do końca jednak nie wiadomo kiedy będę już mógł grać, myślę jednak, że za dwa, dwa i pół miesiąca będę już w pełni sił.

Rozumiem, że mimo złamanej ręki ciągle Pan trenuje, bo przy tym poziomie nie można sobie pozwolić na zbyt długą przerwę.

Właśnie zacząłem indywidualne treningi na rowerze stacjonarnym. Za pierwszym razem na rozgrzewkę pedałowałem 45 minut, ale za drugim już półtorej godziny z naprawdę dużą intensywnością i zmianami obciążenia. Rzeczywiście pozostaje w ostrym treningu. Po każdej takiej serii czuje się jakbym rozegrał co najmniej dwa mecze. Po za tym też cały czas mam ćwiczenia ogólnorozwojowe.

Po samej kontuzji wyglądał Pan na załamanego. Teraz wydaje się, że już bardziej optymistycznie patrzy Pan w przyszłość.

W życiu różne rzeczy już mnie spotykały, więc nie tak łatwo mnie złamać. Irytacja oczywiście musiała się pojawić, bo stało się to akurat w momencie kiedy forma cały czas rosła, dobrze działo się w klubie i w reprezentacji i to duże rozczarowanie, że nagle spadłem z tej karuzeli. Mam jednak silne postanowienie bardzo szybko na nią wrócić. 9 grudnia zaczynam rehabilitacje, więc przede mną ciężka praca, ale by przywrócić tę rękę do dawnej sprawności trzeba będzie z pewnością pracować na 200 procent. Jestem silny i wszystko na pewno dobrze się zakończy.

Dla całej reprezentacji to był bardzo udany rok w eliminacjach do Euro 2016. Pan strzelił dwa gole i zanotował asystę. Udało się stworzyć jakąś nową jakość, wyjątkową atmosferę, drużynę?

Nie tylko dla piłki był to dobry rok, ale generalnie dla całego naszego sportu. Z pewnością to, co działo się na przykład z polską siatkówką też dało nam mocno do myślenia. Okazało się, że można, że sukcesy na międzynarodowej arenie są możliwe. W naszą reprezentację oczywiście niewielu już wierzyło i przyznam szczerze, że nie dziwię się specjalnie kibicom za ten brak zaufania.

Mam wrażenie, że już nawet piłkarze przestali wierzyć, że uda się odbić od dna.

Piłkarze jako indywidualności - myślę, że nie, bo przecież grają w znakomitych klubach i robią świetne wyniki, otrzymują bardzo dobre recenzje. My wiedzieliśmy, że potrafimy grać w piłkę. Problemem było zawsze zlepienie z tych indywidualności drużyny, która będzie potrafiła wykorzystać ten potencjał. Na szczęście zmienił się trener, cała ekipa, zmienia się też PZPN, wokół piłki panuje teraz zupełnie inna atmosfera. To przenosi się od razu na boisko, na większe zaangażowanie, solidarność miedzy graczami.

Na drugiej stronie o męskiej rozmowie piłkarza z trenerem Nawałką

Rozmawiał Krzysztof Janoś
SKOMENTUJ

  
Podaj pierwszy znak kodu 1T1ij
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Masz szansę rozpocząć ciekawą dyskusję.