Ról matki i ojca podczas wychowania dziecka nie da się w obiektywny sposób porównać. Obydwie te osoby są bowiem potrzebne aby rozwój malucha przebiegał prawidłowo. W szczególności ważne są pierwsze lata życia objęte tzw. amnezją dziecięcą. To właśnie one kształtują całe późniejsze życie. Zaniedbania w tym okresie mogą niestety sprawić, że nasz maluch będzie miał w dorosłym życiu różnego rodzaju problemy. Aby zapobiec takiemu obrotowi sytuacji tata i mama muszą wspólnie dbać o dobro swojej pociechy. Ich role są więc komplementarne, uzupełniają się nawzajem i tworzą pewną całość. Trudno więc od ojca oczekiwać, aby przejął obowiązki naturalne przypisane matce i na odwrót. Cała sztuka polega bowiem nie na zastępowaniu partnera, lecz na pełnieniu swojej roli w jak najlepszy sposób.
Natury i ewolucji nie da się oszukać. To kobieta jest w oczywisty sposób przystosowana do opieki nad dzieckiem. Chodzi tutaj zarówno o fizjonomię, jak również aspekt psychologiczny. To właśnie z nią dziecko już w pierwszych dniach życia nawiązuje specjalny, unikatowy związek. Matka jest dla niego tzw. ,,osobą bazową", czyli, przynajmniej w pierwszych latach życia, tą najważniejszą, która daje poczucie bezpieczeństwa. To, że życiu malucha jest miejsce tylko na jedną ,,osobę bazową", wcale nie znaczy że tata nie odgrywa w nim bardzo ważnej roli. Ojciec wprowadza dziecko w świat norm i zasad, pomaga też nawiązywać kolejne relacje z otoczeniem i wejść prawidłowo w świat. Mężczyzna nigdy więc nie będzie w stanie w pełni zastąpić matki. Nie znaczy to jednak, że jego rola podczas rozwoju potomka jest mniej ważna.
Tata nie zastąpi mamy, lecz może jej pomóc w opiece nad dzieckiem i wyręczyć ją w kilku rzeczach. Wymówka, że ,,kobieta jest ewolucyjnie przystosowana do opieki nad potomstwem" w tej sytuacji nie ma racji bytu, ponieważ nie odnosi się do tak ,,prozaicznych" czynności jak przewijanie, kąpanie, czy czytanie bajek. To może bowiem robić zarówno mama, jak i tata. Codziennie czynności w równym stopniu powinny więc być wykonywane przez oboje rodziców. Mama, nawet mimo pewnych oporów absolutnie nie może zniechęcać taty do pomocy. Wręcz przeciwnie - pytać go, czy chce pomóc lub po prostu o tę pomoc poprosić. Nauczenie ojca prawidłowego przewijania i kąpieli malucha nie powinno być problemem. Kiedy tata poczuje, że jest potrzebny, a jego pomoc - ważna, chętniej będzie wyręczał mamę. To prawda dobrze znana, że aby zachęcić mężczyznę do pomocy należy dać mu odczuć, że to co robi, jest istotne. Najgorszą z możliwych rzeczy jest ciągłe strofowanie, pilnowanie i brak zaufania. ,,Zostaw, robisz to źle", ,,nie umiesz", ,,ja to zrobię lepiej" - to zwroty, które powinny zniknąć z kobiecego słownika. Nawet, kiedy tatuś nieudolnie pierwszy raz przewija maluszka, należy mu się pochwała i delikatna sugestia co do poprawy techniki. Najważniejsze, że się stara.
Gdy mama potrzebuje chwili wytchnienia, do ,,akcji" może wkroczyć tata. W ten sposób kobieta zyskuje czas dla siebie, a ojciec ma niepowtarzalną okazję do budowania bliskości z dzieckiem. Zabawa może okazać się wspaniałą metodą nie tylko na pogłębienie relacji, ale także...powrót do dzieciństwa. Puszczając latawiec, bawiąc się elektryczną kolejką czy choćby kultowymi żołnierzykami, tata będzie się bawił wcale nie gorzej niż jego pociecha. To także niepowtarzalna okazja do nauczenia już małego dziecka, że zabawa to nie tylko telewizor i gry komputerowe. Co jednak, kiedy ojcu przyjdzie bawić się nie z synkiem, ale z córeczką? Przede wszystkim - to nic przerażającego! Lalki barbie i misie to wbrew pozorom nie jedyne zabawki, które interesują dziewczynki. Tata może wykazać się tutaj sporą kreatywnością i zaskoczyć swoją małą królewnę np. własnoręcznie zbudowanym domkiem dla lalek, który udekorują wspólnie. W oczach dziecka tata już jest bohaterem, a takie niespodzianki tylko potwierdzają to przekonanie. Aby zapewnić mamie nieco czasu dla siebie, ojciec może również zabrać swoją pociechę na spacer, plac zabaw, czy z wizytą do babci, cioci i innych członków rodziny. Mama z pewnością będzie wdzięczna za taką chwilę wytchnienia.
W najpełniejszy sposób ojciec może pomóc przy wychowaniu dziecka w pierwszych momentach jego życia, decydując się na urlop tacierzyński lub ojcowski. Ten pierwszy polega na przejęciu przez mężczyznę części urlopu macierzyńskiego. Warunkiem jest jednak wykorzystanie przez kobietę minimum 14 tygodni z przysługującej jej puli. Po tym czasie ojciec może wziąć na siebie pozostałą ilość urlopu i zostać w domu z noworodkiem podczas, gdy kobieta wróci do pracy. Urlop ojcowski to tydzień (a od 2012 roku już dwa tygodnie) do wykorzystania w pierwszym roku życia dziecka. Ważne jest, że na taką przerwę w pracy mężczyzna może zdecydować się nawet wtedy, gdy kobieta przebywa już na urlopie macierzyńskim. Wykorzystanie choć jednego z tych dwóch przysługujących ojcom przywilejów będzie z pewnością wspaniałą okazją do pomocy kobiecie i wyręczeniu jej podczas zajmowania się dzieckiem.
Agnieszka Kęsek