MenStream.pl Męski Świat Na serio Walka Najman-Burneika. "Spuszczę łomot Najmanowi"

Walka Najman-Burneika. "Spuszczę łomot Najmanowi"

Znany kulturysta chce udowodnić wszystkim, że umie się bić. Będzie walczył na gali MMA, ale - jak podkreśla w rozmowie z MenStream.pl - nie ma zamiaru zatrudniać trenera.Czytaj dalej
Walka Najman-Burneika. "Spuszczę łomot Najmanowi"
[fot: VIPHOTO/EastNews]
 

MenStream: Trenował Pan wcześniej jakieś sztuki walki?

Robert Burneika: Kiedy byłem młodszy, trenowałem. Jeszcze jakieś 10 lat temu. Było to połączenie różnych stylów walki, czyli coś podobnego do MMA.

A teraz przygotowuje się Pan do starcia z Marcinem Najmanem jakoś szczególnie? Ma pan trenera?

Szkoda na to czasu.

Jest Pan aż tak pewny swego?

Tak, jestem pewny. Najman nie ma żadnych szans.

Po co w ogóle startuje Pan w MMA? Mało Panu sławy?

Bo jest dużo gadki o tym, że Koksu nie umie się bić. Ludzie myślą, że kulturyści to kaleki, które nie potrafią się ruszać. Mówią, że robimy tylko pokazówkę. Pokażę im, że ja też każdemu mogę dać w mordę. Kto chce wiedzieć, czy dam radę, niech przyjdzie na walkę i zobaczy. I tyle.

Długo trzeba było Pana namawiać?

Kilka tygodni, może miesiąc.

To całkiem sporo. Czym Pana przekonali organizatorzy?

Tego nie wyjawiam.

A dla Pana ta walka to nie jest po prostu reklama?

Mnie reklamy nie brakuje. Może to reklama, ale dla Najmana. Nie robię tego dla sławy, bo już ją mam.

Będzie Pan walczył z Najmanem dopiero za dwa miesiące, ale już słyszymy o tym, jak sobie wzajemnie docinacie. To tak na serio czy żeby zwyczajnie podgrzać atmosferę? Kto kogo pierwszy wkurzył?

Wkurzył mnie trener Najmana, Mirosław Okniński. Gadał same bzdury. Więc łomot dostanie i Najman i trener. Na tej samej walce, po kolei.

Ale Pan wcześniej powiedział, że Najman znokautuje się sam.

Śmiałem się dlatego, że kiedy walczył z Saletą naprawdę sam się znokautował.

To po co mu, według Pana, te walki? Parę razy już się skompromitował. W MMA nie wygrał ani razu.

Ludzie się z niego śmieją, ale człowiek jest znany. Są różne sposoby, żeby dać się poznać. Można go lubić, albo nie, ale ludzie gadają o nim. I on żyje z tego. Robi to dla pieniędzy. Każdy, kto się z niego śmieje, gdyby miał szanse, sam by wyskoczył na ring. Ale niewielu taką szansę ma.

A co jeśli, tym razem Najman wszystkich zaskoczy?

Wszystko się może zdarzyć. To jest niestety walka , to jest sport. Można dostać w łeb, kiedy się człowiek nie spodziewa i tyle. Wiadomo, że różne rzeczy się zdarzają, ale nie ma co się przejmować. Nie można powiedzieć, że będzie tak i tak.

Więc jednak traktuje Pan tę walkę na serio.

Na serio? Dla mnie wszystko to zabawa.

Docinanie Najmanowi to też zabawa?

Nie, to akurat jest prawda.

To będzie taki jednorazowy występ czy wiąże Pan przyszłość z tym sportem?

Na razie to jest jednorazowe, ale później zobaczymy. Na razie takich planów nie mam. Kariery kulturysty nie kończę, ona dopiero się zaczyna. Walka w żaden sposób na nią nie wpłynie. Dalej przygotowuję się do zawodów, teraz będę poprawiał formę. Po prostu po drodze wypadła ta walka.

A co ma Pan w najbliższych planach?

Jeszcze nie mam daty najbliższych zawodów, ale najprawdopodobniej wystąpię dopiero pod koniec roku. Potrzebuję trochę czasu, żeby przygotować się do najważniejszych zawodów kulturystycznych, czyli Mister Olimpia. Mam też trochę innych rzeczy do robienia, mam swój biznes.

Ludzie kupują te Pana suplementy?

Właśnie wprowadzam na rynek czwarty produkt. Za parę dni wchodzi do Polski. Trochę czasu zajęło, żeby wszystko do końca dopracować. Reklama już jest gotowa.

Domyślam się, że walka w Katowicach to też trochę element kampanii reklamowej?

No tak. To też będzie z tym związane. Będę miał reklamę przy ringu. Trzeba w końcu korzystać z okazji.

 

o mma Czytaj w Menstream.pl
Hardkorowy Koksu stanie na ringu
Robert Burneika, litewski kulturysta i gwiazda internetu, ma w kwietniu wziąć udział w walce MMA w Katowicach.
Krwawe MMA. Zobacz najstraszniejsze kontuzje
Choć najniebezpieczniejsze techniki zostały zabronione, to i tak według statystyk 40 procent walk kończy się poważnymi urazami. Zdarzały się również przypadki śmierci.
Saleta: Oby tylko Najman nie chciał rewanżu w sumo
Trzeciej walki nie będzie – zapowiedział Przemysław Saleta, gdy rewanżowa walka z Marcinem Najmanem zakończyła się w ciągu kilku minut.
rozmawiała Adriana Tronina
2012-02-21
SKOMENTUJ

  
Podaj pierwszy znak kodu 6GXde
KOMENTARZE
  • 21.02, 12:35:30

    ~sdrggh

    Najman - bokserem ? Ale dowcip ! To ja też jestem bokserem i to wysokiej klasy.
    odpowiedz
  • 21.02, 15:26:50

    Kanclerz12

    Najman przynajmniej dostaje pieniądze za to ze dostaje po mordzie...
    odpowiedz
  • 21.02, 18:10:16

    ~Kulturysta z Chociul.

    Kupa mięsa z hormonami.
    odpowiedz
  • 21.02, 18:12:19

    ~Hodowca trzody chlewnej.

    Wypasiony prosiak. Druga klasa mięsna do uboju.
    odpowiedz
  • 22.02, 21:40:17

    ~esse_esse

    niezatrudnianie trenera nie jest wyrazem odwagi i pewności siebie ale głupoty. Ziomkowi się wydaje, że sama siła wystarczy. To nie jest Youtub, tu nie ma lipy, Nejman jest pajacem ale jakieś tam mini-doświadczenie ma i wcale bym się nie zdziwił jakby go zlał.
    odpowiedz
  • 25.02, 17:12:51

    ~hhyhgs

    Mięśnie to nie wszystko..
    odpowiedz
  • 25.04, 21:51:17

    ~drugi koniec kija

    koksiarz kontra beksa. Tę walkę należy traktować raczej w kategoriach komedii niż sportu. No ale jak dwie takie sieroty stają naprzeciw siebie to może być nawet ciekawie
    odpowiedz
  • 27.04, 10:54:36

    ~melanoma

    ~hhyhgs napisał(a):
    Mięśnie to nie wszystko..


    Prawda, liczy się także intelekt, duchowość i wrażliwość artystyczna.
    odpowiedz