Z badań opublikowanych przez amerykańskie wydanie magazynu Forbesa wynika, że przykładowo 13 proc. właścicieli chevroletów na ogół nie korzysta z internetu, w przeciwieństwie do właścicieli hond. Zaledwie niecałe 3 proc. właścicieli hondy pozostaje nadal w technologicznej epoce kamienia łupanego. Z kolei tylko 35 proc. miłośników chevroletów ma wyższe wykształcenie, natomiast fordów mniej niż połowa. Z kolei właściciele samochodów typu coupe częściej skłonni są do brawury i niebezpiecznych zachowań na drodze.
- Dobry samochód to nie tylko środek transportu - to dla przeciętnego, stereotypowego mężczyzny coś znacznie ważniejszego. Tak było zawsze. Najpierw szybki, piękny rumak, potem czarny dyliżans, a dziś sportowa bryka, podnosi pewność siebie, daje poczucie mocy i poprawia samoocenę. Nie mówię, że dotyczy to wszystkich mężczyzn, ale znacznej części - przekonywał w rozmowie z MenStream.pl prof. Dariusz Doliński.
Mały, ale wariat
Wbrew pozorom nierzadko się zdarza, że duży mężczyzna wybiera małe auto. Motywacją takiej decyzji nie jest jednak ani chęć wyglądania jak otyły facet w za ciasnym płaszczu, ani wygoda eksploatacji w mieście - twierdzi Thomas Bey na łamach Askmen.com. Mały samochód jest zwinny, lekki, szybki i potrafi rozwinąć ogromną prędkość.
Takimi samochodami jeżdżą faceci, dla których nie jest istotny wygląd zewnętrzny, ale raczej wnętrze - a mówiąc wprost możliwości tego co ma pod maską. Tu nie liczy się kolor, kształt świateł, czy wszelkie wygody luksusowych wnętrz. Jego masa i gabaryty mają sprzyjać rozwijaniu prędkości, ułatwiać wchodzenie w zakręty i serpentyny. Najlepszymi przedstawicielami gatunku aut są Mini Cooper, Fiat 500 oraz Lotus Elise.
Bezczelny jak SUV
Do jednej z najmniej lubianych kategorii kierowców zaliczają się posiadacze luksusowych SUV-ów. Cechą charakterystyczną ich właścicieli jest ciągły pośpiech, nieustające rozmowy przez komórkę i absolutna pogarda dla mniejszych uczestników ruchu drogowego. Duży samochód, wybujałe ego i szpanowanie gabarytami to cechy, które przypisuje się ich kierowcom. Wśród miłośników off-roadu określa się ich mianem bulwarowców.
- Bulwarowcy to osoby, które kupują sobie terenówkę, obkleją ją chromami, zakładają 20 calowe felgi i jeżdżą szpanując po mieście. To będzie typowy bulwar – tłumaczył w rozmowie z MenStream.pl Tomasz Konik, redaktor naczelny magazynu Off-road.pl.
~Gość
~Gość
~Gość