Do karambolu doszło na dwunastym okrążeniu. Najpierw, przy prędkości 300 kilometrów na godzinę, zderzyły się dwa auta. Potem doszło do reakcji łańcuchowej - donosi BBC News.
W wypadku zginął brytyjski kierowca wyścigowy Dan Wheldon. Miał 33 lata, był mistrzem świata IndyCar z 2005 roku i szesnastokrotnym zwycięzcą innych wyścigów. Jego bolid wystrzelił w powietrze i został zmiażdżony. Wheldon z ciężkimi obrażeniami został przewieziony do Uniwersyteckiego Centrum Medycznego w Las Vegas. Niestety nie udało się go uratować.
Zawody w Las Vegas były finałową imprezą sezonu IndyCar. Po wypadku wyścig został przerwany.
ZOBACZ 4-MINUTOWY FILM, PODCZAS KTÓREGO DOCHODZI DO WYPADKU:
| Czytaj w Platine.pl | |
|
Egzekucja na torze? Tylko na Monster Jam 220 wywrotek ziemi, 6 tysięcy ton gliny i piasku, 10 Monster Trucków i 30 wraków do zmiażdżenia - tak w skrócie prezentuje się sobotnia edycja Monster Jam. A w jury wrocławskich wyścigów - Hołowczyc i Adamek. |
|
33 cm w 3 minuty. Najszybszy ślimak świata Walka była zaciekła. Zoomer pokonał aż 120 rywali, ale od najbardziej zaciekłego konkurenta dzieliło go tylko 5 sekund przewagi. |
|
Wypadek Roberta Kubicy - rajdowiec poważnie ranny Po wielogodzinnym zabiegu udało się uratować prawą dłoń sportowca i wybudzić go ze śpiączki. Jednak wciąż nie wiadomo czy nasz mistrz kierownicy odzyska pełną sprawność w ręce i powróci na tor. |