Rozrywka Film Artykuły Niesamowity Spider-Man i porno inspiracje

Niesamowity Spider-Man i porno inspiracje. Tak zepsuli jedną z najbardziej kultowych historii kina

Niesamowity Spider-Man i porno inspiracje. Tak zepsuli jedną z najbardziej kultowych historii kina
[fot: Sony Pictures/Materiały Prasowe]
Nowy reżyser, nowe twarze, budżet przekraczający 215 milionów dolarów, kultowy komiks Marvela i technologia 3D - to jednak za mało, aby zachwycić. Reaktywacja popkulturowego mitu o człowieku-pająku wraca na wielki ekran równo 10 lat po premierze pierwszej adaptacji tego komiksu i zaledwie 5 lat po zakończeniu trylogii, wyreżyserowanej przez Sama Raimi.

AUTOR RECENZJI
Przemysław Ciszak, MenStream.pl

fot. Tomasz Brankiewicz/Money.pl
Informacja o tym, że to pornograficzna parodia - Spider-Man XXX - pomogła młodemu gwiazdorowi Hollywood przygotować się do roli człowieka-pająka, zelektryzowała fanów na całym świecie, zwracając uwagę na kolejną odsłonę historii komiksowego bohatera. - Wersję tylko dla dorosłych widziałem kilka razy - zdradził bez skrępowania aktor Andrew Garfield w wywiadzie dla Hollywood.com. - Oglądałem ją bardziej dla inspiracji niż dla rozrywki, czy seksualnego impulsu. Myślę, że inspirację można znaleźć wszędzie. Spider-Man to w końcu bohater, który należy do wszystkich.

- Jest w tym niesamowity. Trenował gimnastykę za młodu i większość kaskaderskich popisów wykonywał sam - komentował później akrobatyczne wyczyny Garfielda jego starszy kolega z planu Denis Leary.



Niesamowity Spider-Man, który dopiero co miał swoją polską premierę, jest właściwie rebootem, czyli restartem niezwykle dochodowej serii. Oparty na popularnej, marvelowskiej serii komiksowej, wydawanej od 1962 roku bohater, ma na swoim koncie klika animowanych i aktorskich seriali w Stanach i Japonii oraz wiele gier video.

powraca Jeden z najpopularniejszych bohaterów wielkiego ekranu
Reżyser Marc Webb wraca do początków historii marvelowskiego człowieka pająka. Pete jest małym chłopcem, jego rodzice giną w wypadku samolotowym w tajemniczych okolicznościach. Wychowywany jest więc przez wuja i ciotkę.

Niesamowity Spider-Man to opowieść o zwykłym, pryszczatym chłopaku, który podobnie jak większość nastolatków, usiłuje dowiedzieć się kim tak naprawdę jest i wspólnie ze swoją pierwszą szkolną miłością Gwen Stacy zmaga się z problemami miłości, zaangażowania i otaczających go tajemnic.

- Peter rozpoczyna życiową podróż tracąc rodziców. Interesowały mnie emocjonalne konsekwencje tego tragicznego wydarzenia, a nasz film to opowieść o dzieciaku, który szukając ojca, odnajduje samego siebie. Mamy tutaj także historię Gwen Stacy, która jest naprawdę wyjątkowa oraz Jaszczura, jednego z moich ulubionych komiksowych czarnych charakterów – mówi reżyser filmu Marc Webb.

Kiedy główny bohater znajduje tajemniczą teczkę, należącą do ojca, rozpoczyna poszukiwania, które pomogą mu zrozumieć zniknięcie rodziców. Szybko trafia na trop firmy Oscorp i laboratorium dr Curta Connorsa, byłego partnera ojca. Jako Spider-Man, Peter musi stawić czoła alter ego Connorsa, Jaszczurowi i dokonać ważnych wyborów, jakie wiążą się z byciem bohaterem.

- W naszym filmie chcemy jednak pokazać, co się wydarzyło zanim Peter zaczął mieszkać z wujkiem Benem i ciotką May - stwierdza producent Avi Arad. -Jest sierotą i ma to na niego olbrzymi wpływ. Wcześniejsze filmy o Spider- Manie nie zgłębiały tego faktu. Wiele opowieści o sierotach skupia się na poszukiwaniu rodziców, nasz film jednak zajmuje się tym w bardzo interesujący sposób. Rodzice chłopca zniknęli w tajemniczy sposób, co sprawia, że poszukiwania odpowiedzi stają się bardziej skomplikowane.


Jak zarobić na Spider-Manie?
Pomimo wielu adaptacji, prawdziwym hitem okazała się jednak trylogia w reżyserii Sama Raimiego. Filmy wyprodukowane pod szyldem wytwórni Sony Pictures, między rokiem 2002 a 2007 zarobiły na świecie w sumie 1,6 mld dolarów! Najbardziej kasowa - trzecia część przygód ugryzionego przez zmutowanego pająka nastolatka, który niespodziewanie zmienia się bohatera - przyniosła rekordowy dochód w tylko tygodniu otwarcia wysokości 900 tysięcy dolarów.

Zobacz zwiastun Niesamowitego Spider-Mana:


Nie zabija się kury znoszącej złote jaja, dlatego też wytwórnia Sony Pictures postanowiła uraczyć widzów koleją, czwartą już częścią Spider-Mana. Żądający coraz większego budżetu reżyser Sam Raimi, odmowa obsadzenia w jednej z ról Johna Malkovicha, rezygnacja kolejnych scenarzystów i wreszcie samego reżysera, skutecznie zablokowały jednak projekt. To był cios, bo według szacunków, tylko w pierwszym tygodniu wyświetlania kolejna cześć przygód Spider-Mana powinna zarobić - bagatela - 125 milionów dolarów.

Dopiero na początku 2010 roku wytwórnia zatrudniła nowego reżysera znanego z bardziej kameralnego kina pokroju 500 dni miłości - Marc'a Webba. Człowiek specjalizujący się w produkcji teledysków, mający za sobą zaledwie jeden pełnometrażowy film fabularny, nie wymagał od wytwórni budżetu w wysokości 300 mln dolarów jak jego poprzednik. Wyraził zgodę na zmiany scenariuszowe i nową obsadę, w której zamiast dotychczasowych gwiazdorów Tobeya Maguirea i Kirsten Dunst pojawili się Andrew Garfield i Emma Stone.


fot. Sony Pictures/Materiały Prasowe

I dobrze, bo nowy Peter Parker jest znacznie bliższy komiksowemu pierwowzorowi. Andrew Garfield ma to, czego brakowało Tobey'owi Maguire'owi - niemalże przerysowaną z komiksu sylwetkę i zmierzwioną czuprynę Parkera. Bardziej nonszalancki, brawurowy, z niepokojem wypisanym na twarzy godnym Jamesa Deana, ale przy tym dowcipny Parker vel Spider-Man, bardziej przemawia od pompatycznego poprzednika, którego na siłę Raimi próbował wyluzować - wystarczy wspomnieć scenę tańczącego emo-spidera!

Podobnie dobrze prezentuje się Emma Stone, która doskonale uzupełnia się z Garfieldem. Choć sama przyznała, że początkowo nie chciała przyjąć roli w nowym filmie. - Słyszałam o Spider-Manie, ale nie za bardzo chciałam być częścią tego projektu. Potem byłam na przesłuchaniu z Andrew Garfieldem i zrozumiałam, że relacja między naszymi postaciami jest niesamowita, bardzo złożona i ciekawa. Pojęłam, że wcześniej byłam uprzedzona - tłumaczyła - Ten komiks ma 50-letnią historię, Gwen pojawiała się w wielu wcieleniach, a ja wiem, że nie zadowolę wszystkich, bo to niemożliwe. Po prostu starałam się tchnąć życie w tę postać i zagrać ją najlepiej jak potrafię. Mam nadzieję, że moja interpretacja spodoba się ludziom. Na pewno nie wszystkim. To jeden z tych trudnych momentów w życiu, kiedy człowiek uświadamia sobie, że nie wszyscy będą go lubić. To ważna lekcja.

Aktorsko film wypada bardzo dobrze. Na uznanie zasługują również Rhyns Ifans czy Martin Sheen, którzy dobrze oddają charakter granych przez siebie postaci.

Superbohater? Nie, po prostu bohater
Uwspółcześnienie komiksowych herosów to popularny trend w Hollywood. Zaczynając od Batmana Christophera Nolana, Kapitana Amerykę Joe Johnstona, przez Avegersów, Thora, Iron Mana, Hulka czy Green Latern, na ekrany kin po kolei wkraczają postacie rodem z kart Marvel Comic. Mający na karku 50 lat człowiek-pająk wpisuje się w ten nurt, chociaż, jak przekonują twórcy, znacznie różni się od innych superbohaterów.

- Peter jest bohaterem, nie superbohaterem - twierdzi Andrew Garfield, wcielający się w ikoniczną postać. - Jest dobrym człowiekiem jeszcze zanim zostaje ukąszony przez pająka. Kiedy zyskuje moc, robi to, o czym od dawna wiedział, że jest właściwe. Nie jest perfekcyjny, tak jak my wszyscy, ale stara się robić to, co właściwe i walczyć dla ludzi, którzy sami tego nie potrafią.


fot. Sony Pictures/Materiały Prasowe


Najnowsza produkcja Webba to jak dotąd najwierniejsza adaptacja przygód Spider-Mana. Jednak film z cyklu prawdziwa historia nie jest już tak unikalna, jak znacznie poważniejsze i bardziej mroczne filmy o Batmanie.

- Chciałem, żeby zabawa, akcja, furia, humor były bardziej realistyczne. Żeby widz był w stanie wyobrazić sobie, że coś takiego może mu się po prostu przytrafić na ulicy - mówi Webb. Jednak próba uczynienia bardziej realną komiksową postać, nie udała się Webbowi w takim stopniu jak w przypadku filmu Nolana. Nawet przyznanie Pająkowi statusu wyjętego spod prawa, ściganego przez policję samozwańczego obrońcy uciśnionych, który pełen jest sprzeczności, zarówno wad jak i zalet - nie jest dość przekonujące.

Przygoda i akcja - nie koniecznie. Raczej romans!

Niestety, jeśli chodzi o fabułę zawiedzeni będą ci, którzy liczą na mocne kino sensacyjne lub przygodowe. Niesamowity Spider-Man pomimo scen, w których nasz bohater zmaga się z potwornym jaszczurem, wykonuje skomplikowane ewolucje na wypuszczanej z nadgarstków sieci, bliższy jest raczej romansowi.

- Związek Petera i Gwen jest w naszej historii bardzo istotny – wcześniejsze filmy nie zajmowały się nim - tłumaczy producent Matt Tolmach. - Gwen jest bardzo pewna siebie i może intelektualnie rywalizować z Peterem. Jej ojcem jest kapitan Stacy i jeśli mam być szczery, już spotkanie z rodzicami dziewczyny jest wystarczająco trudne, a jeśli jeszcze jej ojciec okazuje się być szefem policji, która cię tropi, sprawy stają się bardzo skomplikowane. Gwen jest jednak jedyną osobą, która tak naprawdę zna Petera – i dlatego rozwija się między nimi bliskość, jakiej nigdy żadne z nich nie zaznało.

Oglądając Niesamowitego Spider-Mana ma się wrażenie, że film - zamiast, jak zapowiadali twórcy, pokazywać genezę przemiany zwykłego chłopaka Petera Parkera w niezwykłego człowieka-pająka, jest opowieścią o narodzinach wielkiego uczucia pomiędzy szkolnym ciamajdą, a piękną prymuską ze szkolnej ławki. Wiernych fanów marvelowskiego bohatera zdecydowanie będą drażnić ckliwe sceny i rozterki zakochanych nastolatków.

Kolejne widowisko 3D

Kilkanaście lat temu ten film z pewnością byłby wielkim wydarzeniem. Niestety dziś nie wnosi już nic nowego. Jako dziecko zachwycałem się pierwszym hologramem na okładce komiksu o człowieku-pająku, który pod odpowiednim kątem dosłownie wyłaził ze śliskiej kartki papieru. Dziś, po Avatarze w 3D, Alicji w krainie czarów w 3D, Przygodach Tin Tina oczywiście w 3D, a nawet Gwiezdnych Wojnach 3D - trójwymiarowy Spider-Man przestaje być atrakcją.

- 3D nie jest odpowiednie dla każdego filmu, ale w przypadku Spider-Mana wydaje się być dla niego stworzone - zapewnia Avi Arad. - To jeszcze jeden sposób, jaki sprawia, że widzowie w pełni zanurzają się w opowiadaną na ekranie historię. Widzą świat oczyma Petera i mogą poczuć się jak Spider-Man – ekscytujące sceny są jeszcze bardziej ekscytujące. Ale tym, co może zaskakiwać jest to, że 3D sprawia także, że bardzo intymne momenty są jeszcze bardziej intymne. To idealny wybór dla tego filmu.

To dobrze, że film został nakręcony specjalnie z myślą o formacie 3D. Szczególne ujęcia, spektakularne akrobacje bohatera, elementy walki i ruch na widza pozwalają czerpać przyjemność z tego efektu. To jednak za mało, aby zachwycić się tą produkcją.

Pomimo mocnej obsady i całkiem niezłych efektów specjalnych, film Marca Webba nie wychodzi poza kanon przeciętnych ekranizacji komiksów Marvela. Nawet nie próbuje się z mierzyć z wysoko postawioną poprzeczką Christophera Nolana i jego film Batman. Jeśli ktoś chce się po prostu rozerwać przy łatwym, prostym i przyjemnym wakacyjnym filmie, to pewnie Spider-Man dostarczy mu takiej rozrywki, ale jeśli oczekuje wybitnej ekranizacji kultowego komiksu - lepiej niech sobie odpuści.

Czytaj w Menstream.pl
Twórcy spłoną w piekle za ten film. Dziś premiera
Miał przesuwać granice w kinematografii, jednak szybkie motocykle, nieziemskie kaskaderskie ewolucje, bohaterowie z piekła rodem, a nawet Nicolas Cage to zdecydowanie za mało, aby przekonać miłośników komiksu.
W ciągu tygodnia zarobił 2,9 miliona dolarów
Musical napisany przez Bono i The Edge'a z U2 zarobił w ciągu tygodnia aż 2,9 miliona dolarów, co jest najlepszym wynikiem w historii Broadwayu.
Nawet aktorzy nie mają kopii nowego "Mrocznego Rycerza"
Ostatni film z serii o Batmanie, Mroczny Rycerz powstaje do kin wejdzie już 20 lipca, ale do dziś nie wiadomo nic na temat usłanej tajemnicą fabuły.
Tagi:

batman

komiks

marvel

spider-man

Przemysław Ciszak
2012-07-06
SKOMENTUJ

  
Podaj czwarty znak kodu FAFPd
KOMENTARZE