MenStream.pl Męski Świat Audio Artykuły Uwaga! Wraca moda na hi-fi!

Uwaga! Wraca moda na hi-fi!

Po latach dominacji zjawiska kina domowego, użytkownicy tak zwanych systemów domowej rozrywki spostrzegli, że wydali na nie niemałe pieniądze zupełnie niepotrzebnie!Czytaj dalej
Uwaga! Wraca moda na hi-fi!
fot: dogulove/CC/Flickr
 

W 90 procentach przypadków używają tych urządzeń do słuchania muzyki w... dwóch kanałach. Innymi słowy, zapłacili za plastikowe świecidełka, wyposażone w mnóstwo przycisków i wielki wyświetlacz informujący o najnowszym trybie dźwięku zaklętego w mnóstwie kanałów i posyłanego w mnóstwo głośników, które nie spełniają jakichkolwiek norm jakościowych.

Okazuje się, że zarówno niezależni specjaliści, jak i użytkownicy sprzętu udzielający się na internetowych forach, po epoce błędów i wypaczeń dojrzeli do tematu i obecnie wskazują na niekwestionowaną supremację stereofonicznego sprzętu hi-fi. Wyszło w końcu na to, że sprzęt do kina domowego, choć dwukrotnie droższy, pod względem jakości dźwięku nie dorasta systemowi stereo do pięt.

Pytanie tylko dlaczego? W którym miejscu pojawił się błąd logiczny? Przez ponad 10 lat tak zwani eksperci od marketingu wmawiali słuchaczowi, że im więcej dookoła głośników, kanałów, dekoderów, procesorów i poprawiaczy, tym lepszy dźwięk! A przecież od samego początku chodziło o to, że z handlowego punktu widzenia korzystniej jest sprzedać pięć głośników plus subwoofer, zamiast głośników dwóch.

Tymczasem prawda jest brutalna – z dwóch głośników uzyskamy efekt przestrzenny, który jest bardziej zbliżony do rzeczywistości! Przecież na koncercie, w klubie, czy w filharmonii źródło dźwięku zawsze jest przed nami, a jaki jest słyszalny efekt - chyba wszyscy się orientują? Poza tym natura wyposażyła człowieka w parę, nie pięcioro uszu. Jeśli tylko obydwa są zdrowe, jesteśmy w stanie usłyszeć dźwięk doskonale przestrzenny.

W dodatku w naturze źródła dźwięku są zazwyczaj punktowe, czyli... pojedyncze. Do takiego ideału - pojedynczego promiennika fal dźwiękowych, czyli głośnika, zmierzała gałąź nauki zwana elektroakustyką. Do czasu, aż ktoś sprytny nie wymyślił doskonałego kompromisu: dźwięku stereofonicznego, czyli promieniowanego za pomocą dwóch głośników. Reasumując, jedynym logicznym wytłumaczeniem do zastosowania dźwięku z więcej niż dwóch głośników wydają się być awangardowe instalacje dźwiękowe, w których jednak sound-designerzy używają dźwięków w dużo bardziej zaawansowany sposób.

W tym miejscu zadamy pytanie: ilu z Was zdaje sobie sprawę, że w dobrych systemach hi-fi nie słychać głośników, a zamiast tego widać dźwięki jednoznacznie umiejscowione w przestrzeni? I to niekoniecznie między głośnikami, ale - przy zastosowaniu odpowiednich technik nagraniowych - bardziej oddalone, bliżej słuchacza, na zewnątrz głośników, a nawet... z tyłu, za głową! Jeśli ktoś twierdzi, że to bzdura, bo system dookólny i tak lepiej odwzoruje te zjawiska, bo przecież ma więcej głośników, niech tkwi w błogiej nieświadomości najnowszych formatów surround zapewniających krystalicznie czystą jakość dźwięku.

Co do tych ostatnich - chyba nawet najbardziej twardogłowi orędownicy domowego kina w końcu zniechęcą się do coraz to nowszych i doskonalszych formatów kodowania dźwięku, posyłających zakupiony kilka miesięcy temu sprzęt od wystawienia na aukcji za jedną czwartą ceny. Stereo na tym tle wygląda zabawnie i archaicznie, ale morderczo stabilnie: dwukanałowe źródło dźwięku - winyl lub płyta CD - dwukanałowy wzmacniacz i dwa zespoły głośnikowe, popularnie zwane kolumnami – i tyle, w dodatku od dziesiątków lat.

W związku z tym powrotem stereo i hi-fi - skrót od high fidelity, czyli dużej dokładności odwzorowania dźwięku - zabawnym jest fakt, że światowi potentaci w dziedzinie kina domowego zaczynają dostrzegać, że przez te wszystkie lata jakiś segment rynku zwyczajnie przecieka im przez palce. Częściej też słychać dyskusje mniej zaawansowanych użytkowników sprzętu na temat jakości dźwięku, często z zupełnym pominięciem stawianych jeszcze 10 lat temu na piedestał parametrów technicznych na papierze, żeby przywołać sławetną moc i pasmo przenoszenia, które nijak mają się do brzmienia w rzeczywistości.

Osobnym zagadnieniem są formaty dźwiękowe oraz przyszłość hi-fi jako takiego. Okazało się bowiem, że marketing marketingiem, a konsumenci i tak zagłosują portfelami za wygodniejszymi i łatwiejszymi w obsłudze urządzeniami - stąd właśnie powrót stereo, przenośnych playerów, domowych mini-wież oraz formatów kodowania dźwięku, takich jak MP3, Apple Lossless, czy FLAC. Stąd właśnie zamiast standardowych rozwiązań chęć transmisji - często bezprzewodowo - muzyki w obrębie domowej sieci komputerowej.

Muzyka bowiem to coś, do czego się nieustannie wraca, a kino jest rozrywką praktycznie jednorazową.

Czytaj w Menstream.pl
Creek Destiny 2 - nowa generacja urządzeń
Wybór sprzętu to poważna decyzja, a wzmacniacz wzmacniaczowi nie równy. Porównaliśmy dla was dwa urządzenia Destiny 2 CD i Destiny 2 Integrated Amplifier.
Kino domowe od podstaw
Chcesz stworzyć we w własnym domu prawdziwą salę kinową. Oto kilka wskazówek, które pozwolą wybrać najlepszy sprzęt.
Muzyka pomaga przy pracy. Byleby nie śpiewali
Jeśli przy obowiązkach towarzyszą ci ulubione melodie, rośnie twoja efektywność. Zdaniem naukowców jesteś o 6,3 procent wydajniejszy od osób pracujących w ciszy.
fusic.pl
2011-03-28
SKOMENTUJ

  
Podaj pierwszy znak kodu jErHg
KOMENTARZE
  • 1.04.11, 10:20:02

    ~Gość

    No wreszcie ktoś napisał całą prawdę o systemie stereo i wielokanałowych niepotrzebnych bajerach.
    odpowiedz
  • 28.04.11, 22:18:00

    ~Gość

    najlepsi sa uzytkownicy kupujacy kino domowe np. 7.1 i montuja do w bloku w "duzym pokoju" o metrazu 16m2 do tego laduja plazme 42 cale i Polak gotowy. Oby pokazac sasiadowi :)
    odpowiedz
  • 4.05.11, 19:44:32

    ~Gość

    Stwierdzenie, że kino domowe jest dwa razy droższe od hi-fi jest kompletną bujdą. Jestem zwolennikiem wzmacniaczy stereofonicznych i wiem, że nie jeden wzmacniacz kosztuje więcej, niż przeciętny zestaw kina domowego...
    odpowiedz
  • 13.05.11, 13:26:15

    ~Gość

    dobry odtwarzacz CD albo gramfon kosztuje wiecej niz te wasze zestawy kina domowego, dodajcie przedwmacniacz, wzmacniacz, koncowke mocy, interkonekty, kondycjoner, kolumny, a cena zestawu hi-fi jest czesto cena dobrego auta
    odpowiedz
  • 17.07.11, 00:39:13

    ~Gość

    Co to za bzdury !Zestaw 5.1 a stereo to dwa różne rodzaje sprzętu służące do zupełnie różnych rzeczy . 5.1 to przede wszystkim sprzęt do oglądania filmów lub koncertów gdyż w tej chwili rzadko kiedy spotyka się takowe produkcje nagrane w 2.0 . Natomiast stereo służy do słuchania muzyki . To tak samo jak różnica pomiędzy pralką a zmywarką ,oba urządzenia piorą tylko inne materiały.
    odpowiedz