MenStream.pl Męski Świat Inne strony świata Jerozolima. Najbardziej skłócone miasto świata

Jerozolima. Najbardziej skłócone miasto świata

1/3  |  2011-11-05 06:56
Ortodoksyjny Żyd pluje na krzyż, ksiądz wyzywa na ulicy rabina, obaj nienawidzą muzułmanina, który prowadzi sklep nieopodal. Tak jest wcale nie sporadycznie w Jerozolimie, świętym mieście trzech wielkich religii, która jeszcze sto lat temu była zapyziała i zaniedbana, a dziś pożądają jej znów wszyscy.Czytaj dalej
Jerozolima. Najbardziej skłócone miasto świata
fot: Tomasz Bonek
 

Pierwszy raz do Jerozolimy pojechałem prawie dziesięć lat temu, w celach poznawczych, nie pielgrzymkowych. Nie mogę powiedzieć, że się w niej zakochałem, mimo że jest kolebką współczesnych cywilizacji. Historia kipi tu wprawdzie z każdego miejsca, a jej karty przeplatane są ze stronicami najświętszych ksiąg trzech wielkich religii.

Żydzi wznieśli tu na górze Moria najświętszą świątynię, w której przechowywano Arkę Przymierza - kamienne tablice z dziesięcioma przykazaniami, które Mojżesz otrzymał na Synaju od Boga. Mahomet wstąpił tu do niebios, a muzułmanie postawili właśnie w tym miejscu słynną Kopułę na Skalę, rzucającą się w oczy na wszystkich zdjęciach przedstawiających panoramę miasta. W końcu w Jerozolimie ukrzyżowano Jezusa, a w miejscu jego grobu chrześcijanie wybudowali najważniejszy kościół - Bazylikę Grobu Świętego. Ale nigdzie indziej na świecie nie czułem się tak niepewnie...

Na ulicach setki bardzo młodych izraelskich żołnierzy z bronią, na każdym kroku checkpointy, mur oddzielający część muzułmańską państwa od żydowskiej, pamięć o kilkudziesięciu zamachach terrorystycznych tylko na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat i o niedawnej wojnie z Libanem. I najważniejsze: niespotykana nigdzie indziej nieufność mieszkańców zarówno do siebie, jak i do turystów.

Jest jednak w Jerozolimie magia, która do niej przyciąga, mimo że w najważniejszym kościele chrześcijańskim ściany są obdrapane, tylko nieliczni mogą wejść na często zamykane Wzgórze Świątynne, a pod ścianą płaczu ortodoksi wrzeszczą do komórek. Bakcyla połknąłem i ja: wracałem tu kilkakrotnie, by poznać mieszkających tu ludzi i ich historie.

Żydowski symbol


Jerozolima jest dla Żydów czymś znacznie ważniejszym niż tylko świętym miejscem. To przede wszystkim symbol. Miała należeć do nich od czasów biblijnych proroków: Abrachama, Izaaka i Jakuba, czyli wg historyków od mniej więcej 2000 r. p.n.e. Została im obiecana przez Boga o czym mówi Tora. I faktycznie, państwa żydowskie istniały tu przez tysiąc lat, aż do roku 135 n.e., kiedy to podbiło je Cesarstwo Rzymskie, a Żydów wygnano stąd na wieki. W 636 r. teren zajęli muzułmanie. Potem przechodziło kolejno pod panowanie: Ummajjadów, Abbasydów, Fatymidów, Seldżuków, krzyżowców, Sułtanatu Egiptu i Mameluków, by w 1517 r. stać się częścią imperium osmańskiego, aż do XX wieku.


fot. Tomasz Bonek - Żydzi wierzą, że to tu rozpocznie się Sąd Ostateczny, dlatego ceny miejsc na tym cmentarzu sięgają ponad miliona dolarów.

W 1947 roku Organizacja Narodów Zjednoczonych zgodziła się na podział Palestyny na państwo arabskie i izraelskie. Niecały rok później Izrael proklamował niepodległość, co wywołało wojnę z krajami arabskimi. Po zwycięstwie Żydów ustalono granice, znacznie szersze niż te omówione z ONZ.


W 1967 roku wybuchła kolejna wojna. Kiedy Egipt z Syrią odcięły Izraelowi dostęp do Morza Czerwonego, ten zmobilizował armię. Wojna 6-dniowa też zakończyła się wygraną Żydów, którzy zdobyli Zachodni Brzeg Jordanu, Strefę Gazy, Półwysep Synaj oraz Wzgórza Golan, a do Jerozolimy włączono wschodnią część miasta, zamieszkałą wówczas prawie wyłącznie przez Arabów. Od tego czasu na terenach okupowanych zaczęły powstawać organizacje walczące o wyzwolenie Palestyny. Wschodnia Jerozolima jest nadal terytorium spornym, którego ostateczny status nie został rozstrzygnięty, a wzgórza Golan są terytorium okupowanym.

Inne Strony Świata
Mapa