MenStream.pl Rozrywka Ludzie Oscary oczyma Tomasza Raczka: Brakuje im krwi

Oscary oczyma Tomasza Raczka: Brakuje im krwi

1/2  |  2012-02-20 06:55
-Oscary to produkcje zachowawcze, takie do których ludzie są już przyzwyczajeni. Brakuje im nowych pomysłów, rozwiązań, nowej krwi- przekonuje znany krytyk filmowy. Czytaj dalej
Oscary oczyma Tomasza Raczka: Brakuje im krwi
[fot: Andrzej Zbraniecki/East News]
 

MenStream.pl: Hollywood nazywane jest Fabryką Snów, czy ostatnio nie zmieniła się ona raczej w ich przetwórstwo? Większość z nowych produkcji to squele, prequele lub amerykańskie wersje światowych produkcji.

Tomasz Raczek, krytyk i dziennikarz filmowy:
Rzeczywiście, ostatnio tak się stało. Zresztą w polskim przemyśle filmowym też jest to widoczne. To chyba problem całej kultury początku XXI wieku, która przetwarza co tylko może. Filmowi brakuje nowych pomysłów, rozwiązań, nowej krwi. Próżno jednak szukać ich na gali oscarowej.

Zaskakująca może się więc wydawać nominacja Artysty. Nie tylko jest to film czarno biały, bez efektów specjalnych, a na dodatek niemy. Trochę chyba nie pasuje do kontrkandydatów?

I tak i nie. Po pierwsze, jest to film, który powinien się pojawić w innej kategorii, a mianowicie najlepszy film obcojęzyczny. W końcu to koprodukcja belgijsko-francuska, a nie produkcja amerykańska.

Czyżby pomyłka członków akademii?

Jest to film niemy, więc z drugiej strony trochę trudno mówić tu o języku obcym. Nawiązuje do korzeni filmu. Artysta zrobiony jest w wielkim wdziękiem i fantazją. Przypomina także, że najważniejszą rolę w dziejach filmu odegrały... wynalazki techniczne. Wtedy, w 1927 roku chodziło o dźwięk, dzisiaj – o obraz 3 D.

Zobacz zwiastun filmu Artysta:

Czyżby Hollywood było aż w takim kryzysie twórczym, że sięga do technik sprzed 100 lat?

A może to odruch członków amerykańskiej akademii filmowej, przestraszonych gwałtownym rozwojem technologicznym kina, którego absolutną kulminacją była premiera filmu Avatar Jamesa Camerona?

Mają dość filmów w technologii 3D?

W większości komisja składa się z ludzi starej daty. Mam wrażenie, że oni zdają sobie sprawę, że dotychczasowe status quo może zostać zachwiane i z większą nostalgią zaczynają spoglądać w stronę przeszłości.

Podobnie jest z filmem Davida Finchera, z rewelacyjną rolą nominowanej do Oscara Rooney Mary - Dziewczyna z Tatuażem? Krótko po szwedzkiej premierze pierwowzoru, zrealizowanego z rozmachem, robi się amerykańską wersję tego samego filmu.

Amerykanie wychodzą z założenia, że jeżeli na świecie pojawia się jakiś dobry film, który mógłby zainteresować ich widzów to nie warto pokazywać go publiczności, tylko trzeba nakręcić go od początku z udziałem amerykańskich aktorów.

Uważają, że zrobią to lepiej?

Nie wiem czy lepiej, ale na pewno po swojemu. Poza tym, jest jeszcze jeden powód – jeśli czerpać zyski, to z własnej produkcji, a nie wyprowadzać zagranicę - w tym wypadku do Szwecji. Kupują więc format i robią film jeszcze raz.

Wystarczy wspomnieć filmy japońskie, jak choćby Ring. Japońska wersja jest przecież zdecydowanie bardziej oryginalna, ciekawsza i pobudzająca wyobraźnię. Amerykański remake - choć zrobiony nieźle - jest bardziej schematyczny.

Zobacz zwiastun Dziewczyny z tatuażem:


Kto w takim razie Pana zdaniem ma największe szansę na statuetkę?

Wydaje mi się, że w tym roku to właśnie Artysta zdobędzie główne nagrody. Taki ukłon w stronę kina niemego. Dla mnie to jednak pomysł na raz, ślepa ulica. Ja szukałbym filmów idących drogą Avatara.

A więc Hugo i jego wynalazek Martina Scorsese?

Tak, to będzie główny konkurent Artysty.

A w kategorii najlepszej aktorki?

Czeka nas bardzo ciekawy pojedynek między Meryl Streep i Michelle Williams. Streep niemal co roku zasługuje na Oscara, dostała wiele nominacji i wiele nagród, ale chyba tylko dwa Oscary. Tym razem za rolę w Żelaznej Damie zasługuje wyjątkowo - należałoby przypomnieć jej, że jest dzisiaj najlepszą aktorką filmową świata. Będzie musiała jednak walczyć z Williams, która choć moim zdaniem zupełnie nie podobna do swojej bohaterki, niespotykanie ciekawie wciela się w rolę Marilyn Monroe.

Zobacz zwiastun filmu Mój Tydzień z Marilyn:

A wśród mężczyzn, kto ma największe szanse? Tu walka też może być zaciekła, w końcu mamy Brada Pitta, George'a Clooneya i Gary'ego Oldmana.

To prawda, ale ja nie stawiałbym w tym przypadku na gigantów kina. Moim zdaniem statuetkę odbierze Jean Dujardin, francuski aktor, który zagrał główną rolę w Artyście. Hollywood lubi takie niespodziewane triumfy. Mimo wszystko trudno jest wyrokować i przewidywać.

NA DRUGIEJ STRONIE PRZECZYTASZ CO ODRÓŻNIA OSCARY OD EUROPEJSKICH FESTIWALI FILMOWYCH


SKOMENTUJ

  
Podaj pierwszy znak kodu 1E1hj
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Masz szansę rozpocząć ciekawą dyskusję.