Forma Zdrowie Leki przeciwbólowe mogą uzależnić cię tak, jak doktora House'a
2015-01-14 06:30:00

Leki przeciwbólowe mogą uzależnić cię tak, jak doktora House'a. Niewiele też trzeba, żeby okazały się śmiertelne

1/5
Polacy są prawdziwymi pochłaniaczami leków przeciwbólowych
fot: Jason_V/iStockphoto

W 2014 roku statystyczny Polak łyknął aż 35 tabletek przeciwbólowych - wynika z grudniowych badań PMR Research. To o 9 tabletek więcej niż dwanaście miesięcy wcześniej. W całym 2013 roku kupiliśmy w sumie 115 milionów opakowań leków przeciwbólowych wartych 1,1 miliarda złotych - podało IMS Health Polska. Pod względem konsumpcji tego typu specyfików w Europie wyprzedzają nas tylko Francuzi. Jeśli zaś chodzi o cały świat - to przed nami są jeszcze tylko Amerykanie.

Krótkotrwałe odczuwanie bólu jest nam tak samo potrzebne, jak jedzenie i spanie. Jeśli boli, to wiadomo, że z naszym organizmem dzieje się coś złego, a my mamy szansę zareagować i naprawić ten stan rzeczy. Człowiek został tak skonstruowany, że we fragmentach ciała narażonych na uszkodzenie, komórki nerwowe są zakończone receptorami, które odbierają i przekazują informacje o bólu do rdzenia kręgowego. Te końcówki to tak zwane nocyceptory. To do nich tkanki takie jak skóra, rogówka, tkanki wokół narządów wewnętrznych wysyłają informację o bólu, na którą składa się głównie związek chemiczny nazywany prostaglandynem. Jeśli wstrzymamy nadawanie tego sygnału, to ból zniknie.

To jednak nie jest takie proste. Prostaglandyny są bowiem produkowane dzięki cyklooksygenazie - enzymowi odpowiedzialnemu też za kilka innych ważnych procesów, niekoniecznie związanych z odczuwaniem bólu, a na przykład z przyspieszeniem gojenia ran. To właśnie na blokowaniu cyklooksygenazy opiera się działanie najczęściej używanych, nienarkotycznych środków przeciwbólowych. Niektóre blokują tylko odczuwanie bólu, inne potrafią też zablokować inne procesy, za które odpowiada cyklooksygenaza.

Dziś trzy najpopularniejsze substancje z tej grupy to paracetamol, ibuprofen i aspiryna, które nadają się do uśmierzania stosunkowo niewielkiego bólu. Te dwie ostatnie należą do jednej grupy i mają stosunkowo podobne działanie, zdecydowanie różni się od nich paracetamol. Na półkach aptek, w sklepach spożywczych i na stacjach benzynowych można znaleźć dziesiątki preparatów o różnych nazwach zawierających jedną z tych trzech substancji jako główny składnik. Dostępne są one bez recepty, co wcale nie oznacza, że możemy brać je wedle uznania i nie grożą nam żadne skutki uboczne.

Na następnej stronie czytaj, od jakich środków powinieneś zacząć leczenie bólu

Tomasz Sąsiada
SKOMENTUJ

  
Podaj pierwszy znak kodu siAVf
KOMENTARZE
Sprawdź w WP.pl
  • Sport - najnowsze informacje ze świata sportu