Forma Fitness Popraw swoją narciarską technikę

Popraw swoją narciarską technikę

Technika jazdy karwingowej należy do najbardziej intuicyjnych i naturalnych sposobów jazdy na nartach. Stoimy na nartach w naturalnej, wygodnej pozycji, kierujemy swoje ciało w kierunku, w którym jedziemy i nie wykonujemy nienaturalnych, niepotrzebnych ruchów.

Najprościej mówiąc: postawione na krawędziach narty jadą same, a my kierujemy nimi głównie przez przenoszenie naszego środka ciężkości. Niemniej nawet w tym pięknym naturalnym modelu, niektóre ruchy czy pozycje nie do końca są zgodne z naszą intuicją czy nabytymi odruchami.


Dominacja narty zewnętrznej


fot. Landie.pl
Jedną z podstawowych zasad jazdy na nartach jest zdecydowane obciążanie jednej nogi - nogi zewnętrznej
. Jest to udowodnione w oparciu o prawa fizyki. Przyłożenie całego lub prawie całego naszego ciężaru do krawędzi narty zewnętrznej powoduje głębsze wbicie się narty w śnieg, a co za tym idzie lepsze trzymanie narty niż rozłożenie naszego ciężaru jednocześnie na krawędzie narty zewnętrznej i wewnętrznej.

Ma to szczególne znaczenie na stokach twardych i stromych, gdzie tylko doskonałe trzymanie narty pozwala nam kontrolować jazdę i uchronić się przed gwałtownym ześliźnięciem się narty i w efekcie często upadkiem.

  • Zasadę dominacji narty zewnętrznej stosujemy zawsze: w trudnych warunkach rygorystycznie a w warunkach łatwiejszych np. na łagodnym stoku, czy w miękkim śniegu w wersji bardziej poluzowanej.


fot. Landie.pl

Jazda na jednej nodze jest nieco przeciwna naszemu naturalnemu odruchowi podpierania ciała tak szeroko jak to możliwe, odruchowi, który nam podpowiada równe używanie obu nóg.

Przezwyciężenie tego odruchu nie jest trudne, ale wymaga pewnego świadomego wysiłku. Najprościej to osiągnąć ćwicząc przesadną wersję dominacji nogi zewnętrznej, czyli jazdę na jednej nodze.

Ćwiczenia

  • Najlepiej wybrać łagodnie i równo nachylone niebieskie trasy, unikając jednakże odcinków bardzo płaskich – zbyt wolna jazda na jednej nodze jest chyba jeszcze trudniejsza niż jazda zbyt szybka.
  • Nabierając wprawy z czasem zwiększamy stromość stoku, prędkość jazdy i czas przebywania na jednej nodze aż do momentu, w którym stanie się to naszym nowym, odruchowym sposobem jazdy.
  • Należy pamiętać, że w normalnej jeździe noga wewnętrzna pozostaje na śniegu i pełni w mniejszym lub większym stopniu rolę podpierającą.

Pochylenie do przodu

Drugą, nie do końca zgodną z naszymi odruchami, pozycją na nartach jest pochylenie do przodu i dociśnięcie przodów nart, szczególnie w początkowej fazie skrętu.

Taka pozycja ma istotne przewagi nad intuicyjnym i często obserwowanym na stoku jeżdżeniem w pozycji odchylonej do tyłu tzw. jeżdżeniem na tyłach.

  1. Angażujemy mocniej w skręcie przednią część nart, wyraźnie wyznaczając czy wręcz wycinając w śniegu tor, po którym następnie porusza się cała narta.
  2. Ze względu na głębsze taliowanie przedniej części nart w porównaniu do tylnej części, wykorzystując przody nart wyznaczamy ciaśniejszy łuk jazdy a pogłębiając lub zmniejszając nacisk na przody modyfikujemy odpowiednio promień skrętu.
  3. Dużo mniejsze ryzyko niż w jeździe na tyłach wyjechania nart spod nas do przodu, skutkującego upadkiem i bolesnym obiciem tylnej części ciała.

Docisk przodów możemy ćwiczyć na wiele sposobów.

Ćwiczenia

  • Pierwszym sposobem jest świadome pochylanie naszej sylwetki do przodu w trakcie normalnej jazdy, szczególnie na początku skrętu. Potwierdzeniem tego pochylenia jest uczucie nacisku na języki butów, a dowodem niepodważalnym - stały kontakt przedniej części nart ze śniegiem we wszystkich fazach skrętu, widoczny na zdjęciach lub filmach z naszej jazdy.

  • Jeśli sprawia nam to szczególne kłopoty (a często sprawia) możemy ćwiczyć wymuszony docisk przedniej części nart, jeżdżąc z rękoma położonymi na kolanach, dociskającymi mechanicznie nasze golenie do języków butów.
  • Kolejnym ćwiczeniem, możliwym do połączenia z ćwiczeniem spokojnych ramion, jest jazda ze złączonymi w pozycji poziomej kijkami, które za każdym razem, gdy przechodzimy do fazy inicjacji skrętu, zdecydowanie wypychamy do przodu.


fot. Landie.pl: Fazy skrętu

Spokojne ramiona

Jazda na nartach to ćwiczenie dynamiczne. Ważne jest naprzemienne przenoszenie naszego środka ciężkości z jednej strony nart na drugą i każdorazowe łapanie równowagi w skrajnym bocznym wychyleniu.

Niedoświadczony narciarz wykonuje wiele ruchów ramionami, które mają teoretycznie pomóc nam złapać równowagę. Jednak im bardziej oszczędne ruchy rąk i spokojniejsze ramiona, tym bardziej płynne i łatwiejsze utrzymanie równowagi.

Dlatego powinniśmy od początku dążyć do uspokojenia ramion i ograniczenia ruchów rąk do minimum. W skrajnym wariancie jazdy szerokimi, łagodnymi skrętami, nasze ramiona pozostają praktyczne w bezruchu, a co więcej ze względu na załamanie w biodrach nasze barki, a więc i ramiona są w drugiej i trzeciej fazie skrętu w pozycji równoległej do podłoża.

Na stoku obserwujemy wiele wariantów niepoprawnego prowadzenia ramion w skręcie. Najczęściej spotykane błędy to zostawanie rąk z tyłu, a szczególnie opadanie i zostawanie z tyłu ręki wewnętrznej. Ponadto istnieje szeroka gama najróżniejszych wymachiwań kijkami.

Aby oduczyć się wszelkich wariantów nadmiernie aktywnych ramion, musimy je całkowicie uspokoić, niejako zamrozić w jednej właściwej i wygodnej pozycji.

Ćwiczenie

  • Służy temu jazda ze złączonymi kijkami trzymanymi poziomo lub w wersji nieco trudniejszej trzymanym osobno w pozycji pionowej ale utrzymywanymi na tym samym poziomie.

Załamanie w biodrach


fot. Landie.pl
To boczne ugięcie naszej sylwetki w czasie jazdy na nartach. Naturalną reakcją na narastająca siłę odśrodkową, powstającą w czasie szybkiego skrętu jest pochylenie ciała w kierunku środka skrętu. Taką technikę stosują kolarze torowi oraz łyżwiarze szybcy na zaokrąglonych częściach toru.

W przypadku jazdy na nartach, nasz punkt podparcia nie pada jednak dokładnie w naturalnym rzucie naszego środka ciężkości, tak jak na rowerze (środek wąskiej opony) czy łyżwach (wąska łyżwa). Na nartach tym punktem podparcia jest leżąca bardziej lub mniej z boku, w zależności od szerokości narty pod butem, krawędź narty.

Dlatego też aby tę krawędź maksymalnie dociążyć, przesuwamy nasz środek ciężkości jeszcze bardziej do środka skrętu, wypychając w tym kierunku nasze biodro. W tym czasie nasza górna połowa odgina się nieco w druga stronę i w ten sposób uzyskujemy doskonale dociążoną krawędź, a jednocześnie jej maksymalne zakrawędziowanie czyli wbicie w śnieg.

Obydwa efekty, zsumowane razem, dają nam to czego najbardziej potrzebujemy w dynamicznym skręcie – doskonałe trzymanie narty.

Nauka ugięcia w biodrach również opiera się głównie na świadomym wpychaniu biodra wewnętrznego w kierunku środka skrętu w trakcie normalnej jazdy i kontroli postępu.

  • Jeśli ze względu na nawyki, budowę ciała czy naturalną ograniczoną gibkość w biodrach, ruch wpychania biodra przychodzi nam z dużym trudem, możemy sobie pomóc wpychając je mechanicznie ręką zewnętrzną, czyli wykonując ćwiczenie zwane popularnie krakowiaczkiem.
Tagi:

sport

konkurs

narty

forma

długość nart

błedy narcirskie

Partner:
Andrzej Peszek
2010-12-10
SKOMENTUJ

  
Podaj trzeci znak kodu uLYFj
KOMENTARZE
  • Żadna przeglądarka nie ładuje mi trzeciego odcinka. Zamiast trzeciego wchodzi pierwszy...
    odpowiedz
  • 10.12.10, 15:02:48

    LechGalicki

    U mnie z trzecim odcinkiem jest dzisiaj tj.10.12.br. O.K.
    odpowiedz
  • 10.12.10, 17:12:03

    ~Gość

    LechGalicki napisał(a):
    U mnie z trzecim odcinkiem jest dzisiaj tj.10.12.br. O.K.


    U mnie też gra. Nie wiem o co chodzi. Skoro kolega nie może wejść na 3 odcinek to jak zostawił ten komentarz ? :)
    odpowiedz
  • 11.12.10, 18:11:47

    Tymonson

    Jak na razie chyba najlepszy artykół:)..no i zaoszczędziłem na instruktorze:)
    odpowiedz
  • 12.12.10, 00:00:20

    ~Gość

    Tymonson napisał(a):
    Jak na razie chyba najlepszy artykół:)..no i zaoszczędziłem na instruktorze:)


    Rzeczywiście ciekawy artykUł...
    z wielu spraw sobie zupełnie nie zdawałem spraw...tylko ciekawe jak inni ludziska będą na mnie patrzeć jeżdżącego z wyciągniętą łapą :)
    odpowiedz
  • 21.12.10, 21:03:43

    ~Gość

    super, artykuł:)
    odpowiedz
  • 29.12.10, 01:28:07

    warszawiak…

    Trening czyni mistrza to samo dotyczy również techniki jazdy na nartach, Nie ma złotego sposobu po prostu trenować i trenować. Ważny jest na pewno sprawdzony trener najlepiej posiadający licencje.
    odpowiedz
  • 31.12.10, 13:33:48

    Zbyszek52

    Myślę, że złotego środka nie ma, ale warto zainwestować w dobrego trenera. Jeśli chcemy się nauczyć dobrze jeździć, nie ma chyba innego, lepszego sposobu :)
    odpowiedz
  • 1.02.16, 20:50:53

    ~Bateryjka

    Przy jeździe carvingowej po inicjacji skrętu właśnie obciąża się jak najszybciej wyższa nartę koncentrując środek ciężkości nad nią. następnie utrzymujac głownie ciężar na tej nodze przechodzi się płynnie do kolejnego skrętu i znów zmienia środek ciężkości nad wyższa narte. Wiec nie wiem o czym autor teoretyzuje. Na dowód widać czasem funcurverow na stokach jak w skręcie siedzac na wyższej narcie, nartę zewnętrzna trzymają w powietrzu rysując jedynie jej tyłem po śniegu.
    odpowiedz
Ekspert radzi

Tomasz Gać - trener osobisty, fizjoterapeuta i specjalista przygotowania motorycznego. Właściciel firmy świadczącej usługi z zakresu treningu indywidualnego i poradnictwa dietetycznego.      

Strona autora Zobacz porady
Sprawdź w WP.pl
  • Sport - najnowsze informacje ze świata sportu