Podstawowa reguła, o której nie zapominaj, brzmi: Biegnij lub maszeruj w takim tempie, żeby móc w miarę swobodnie rozmawiać. Każdy jest indywidualną jednostką, więc elastycznie dobieraj obciążenia i intensywność do swoich możliwości. Mierzmy siły na zamiary!
Twój cel to regularne treningi, na które potrzeba czasu. Nawet 30-45 minut biegu daje świetne rezultaty, jeśli jest to wplecione w dobrze zbilansowaną dietę i trening siłowy. Wysoka intensywność treningu spowoduje spalanie glikogenu zgromadzonego w mięśniach. To poprawi nam kondycję, ale niestety nie pomoże bezpośrednio w redukcji.
Warto wiedzieć, że najlepszą porą na trening jest poranek. Bezpośrednio po regeneracyjnym odpoczynku nocnym mamy energię, którą możemy ukierunkować i wykorzystać, aby zredukować naszą wagę.
Argumenty za porannym joggingiem na czczo
Przed śniadaniem stężenie glikogenu w mięśniach i wątrobie jest niskie. Po nocy zapas cukru w organizmie jest niski, a to są najbardziej optymalne warunki do spalania tłuszczu. Niektóre badania sugerują, że nawet do 300 procent więcej tłuszczu jest spalane podczas treningu cardio odbywającego się po śnie i przed jedzeniem.
Powstaje korzystny efekt po - bieganie w godzinach porannych, nie tylko powoduje skuteczne spalanie tłuszczu w czasie treningu, lecz także wpływa na spalanie tłuszczu w przyspieszonym tempie po treningu. Właśnie to nosi nazwę efekt po. Związane jest to z naturalnym metabolizmem, który po południu staje się wolniejszy.
Poranne bieganie orzeźwia i poprawia nastrój na cały dzień. Trening biegowy wykonany rano pozwala skupić się na innych rzeczach w ciągu dnia (praca, rodzina, przyjemności). Nie wisi nad nami jak widmo ("aha, muszę jeszcze pobiegać"), dzięki czemu poprawia się nasze samopoczucie. Wykonanie czegoś wcześniej powoduje wzrost w organizmie endorfin czyli hormonu, który zmniejsza stres, poprawia nastrój i działa przeciwbólowo.
Argumenty przeciw porannemu joggingowi na czczo
Jedzenie to energia, a bez energii nie jesteśmy w stanie wykonać żadnej czynności. Im więcej jej mamy, tym więcej sił możemy włożyć w każdą czynność. Trening po posiłku (z przerwą na trawienie) jest wartościowszy pod względem energetycznym. Ćwiczenia z pełną baterią energetyczną mogą być dłuższe i bardziej intensywne. Możemy biec dłużej i szybciej, przez co rośnie ilość spalonych kalorii i poprawia się kondycja.
Poza tym bieganie na pusty żołądek może doprowadzić do kontuzji. W jaki sposób? Bez odpowiedniego stężenia glukozy we krwi ludzka koncentracja jest zaburzona, a ilość energii do ćwiczeń stanowczo zmniejszona. Brak skupienia podczas biegania oraz mniejszy poziom zasobów energetycznych do tego rodzaju wysiłku, może spowodować uraz. Wystarczy, że podczas biegu źle postawimy stopę lub noga z braku sił ugnie się bez naszej woli i doznajemy kontuzji.
Podsumowanie
Mamy trzy argumenty za i dwa przeciw – zatem biegajmy rano, ponieważ daje to więcej korzyści. Nawet argument o możliwości doznania kontuzji przestaje być ważny, ponieważ zdolności adaptacyjne naszego ciała są ogromne. Ciało i umysł dostosują się do porannych godzin.
W psychologii występuje pojęcie zaangażowania i według teorii można je wykształcić w zaledwie 21 dni. Po 21 dniach regularnego uprawiania joggingu na czczo we wczesnych godzinach ciało będzie zaadaptowane, a umysł zaangażowany.
Kolejną ważną rzeczą jest dokładne zastosowanie się do planu treningowego. Pierwsze tygodnie zawierają bardzo małą objętość dlatego, że organizm musi przyzwyczaić się do wysiłku oraz bardzo powoli przechodzić w coraz wyższe stopnie intensywności, tak aby obciążone ciało mogło uniknąć kontuzji.
NA DRUGIEJ STRONIE ZOBACZ JAK ODPOWIEDNIO ZAPLANOWAĆ TRENING