Forma Bieganie Biegam, jak to łatwo powiedzieć!

Biegam, jak to łatwo powiedzieć!

Biegam, jak to łatwo powiedzieć!
[fot: Beata Ratuszniak]
Tak się nie dzieje. W rocznym cyklu biegania, gdy nie zważając na temperaturę powietrza, nasłonecznienie, wielkość opadów, biegamy i, faktycznie, stajemy się zdrowsi, bardziej zahartowani, wytrzymalsi, a życie staje się piękniejsze, to dzieje się tak tylko do pewnego szczególnego momentu, którym jest choroba lub przeziębienie, albo zwyczajne znudzenie czynnością zwaną bieganiem. Dlatego przekonanie, że „biegam dla zdrowia" jest bardzo wątpliwym oparciem dla naszej psychiki, a na dodatek jest bardzo słabo umocowanym sformułowaniem celu biegania, które może się załamać przy pierwszej nadarzającej się okazji.

Stąd się biorą sezonowo wylegające tłumy w kolorowych strojach sportowych, które są przekonane, że krótki bieg, co jakiś czas, pozwoli coś zmienić. I może faktycznie coś zmienia! Epizodycznie i doraźnie zmienia nastawienie psychiczne do otaczającej rzeczywistości. Nie łudź się! Chaotycznym i dorywczym bieganiem niewiele przeistoczysz. Nie poprawisz sylwetki, nie zmienisz wagi ciała, nie wzmocnisz zdrowia. Poprawisz, a to jest złudne i oszukańcze, własne poczucie wartości. Dostaniesz krótkotrwale działający zastrzyk optymizmu. A co po nim?

Niektórzy zaoponują, że dobre cokolwiek. Tak, pod warunkiem, że nie zrobisz sobie krzywdy podczas biegania; a niestety moje doświadczenie pokazuje mi, że wielu spośród takich co to buńczucznie oznajmiają: idę pobiegać i wcielają to ad hoc w czyn, to przynosi to więcej strat fizycznych niż zysków. A to fizis rządzi nad psyche, i to fizis dyktuje warunki. Jak boli, to należy danej czynności unikać i... już po naszym bieganiu.

Aby uniknąć „załamania" w wytrwałości biegania należy przede wszystkim sformułować cel biegania.

Wiem, że brzmi to dziwnie, ale czy, chcąc biegać, możesz teraz (tak, właśnie teraz) wziąć kartkę i napisać dlaczego biegam, albo dlaczego chcę biegać?

I co? Masz już? To dobrze (jeśli jeszcze nie napisałaś/eś, to napisz teraz, koniecznie!).

Cel biegania, by bieganie mogło być utrzymane przez wiele lat, musi spełniać kilka warunków. Jeśli na kartce masz „dla zdrowia", to niestety jest to jeden z najgorzej z możliwych sformułowanych celów.

Dobry cel jest wyposażony w dwa bardzo istotne parametry:
- czas,
- wartość.

Sprowadza się do lakonicznego stwierdzenia: kiedy i ile (o ile)! Określenie tych dwóch składowych opisuje cel. Zdrowie jak widać nie spełnia wszystkich warunków.

Poważnym błędem amatorskiego sportu jest chaotyczność, krótkoterminowość i nastawienie na szybki efekt. Pomija się przy tym aspekt fizjologiczno-biochemiczny. Niestety, aby wystąpiła adaptacja do zadanego obciążenia (np. większego tempa na dystansie, dłuższego biegania, a pośrednio na sylwetkę, przemianę materii, etc.) musi być to poprzedzone odpowiednio długo trwającym treningiem. Cudowne efekty treningowe z tygodnia na tydzień nie przychodzą.Do tych poważnych błędów dochodzi brak celowości. Celowości rozumianej jako określenie i zhierarchizowanie celów. Nierzadko cel jest sformułowany tylko w myślach, a przez to często, aż nazbyt często, modyfikowany. I nie ma to nic wspólnego z elastycznością.Dlatego warto napisać sobie na kartce, a najlepiej na pierwszej stronie dzienniczka treningowego (o tym będzie w przyszłości), wyznaczone cele na dany sezon/rok. Uniknie się wtedy gubienia właściwej drogi i... celu!Jeżeli cel główny jest celem odległym w czasie ponad jeden sezon/rok, to także powinien być zapisany; ponad innymi, na pierwszym miejscu.

W rozważaniach nad celem warto sięgnąć do wszelkich dziedzin prakseologicznych, nawet do biznesu, do zarządzania.
Literatura anglojęzyczna ukuła bardzo dobry termin na określenie celu.
Otóż stworzyła regułę SMART (smart rozumiany jako synonim słowa clever: zdolny, bystry, inteligentny, staranny, etc.).
S pecific
M easurable
A greed
R ealistic
T ime relation

Dość łatwo można odnaleźć polskie tłumaczenie tego akronimu.

S precyzowany, a więc też i szczegółowy
M ierzalny, a więc odpowiadający na pytanie: ile lub o ile?
A kceptowalny, tego chyba nie trzeba tłumaczyć :)))
R ealistyczny, bo nadmierna ambicja i niemożność osiągnięcia celu bywa bardzo zgubna, ale nadmierna łatwość nie jest wyzwaniem i też prowadzi w skrajnym przypadku do porzucenia
T erminowy, i to jest bardzo ważne, czyli kiedy?

Sformułowanie celu (celów) stanowi podstawę do stworzenia struktur czasowych, czyli planu.

Stworzenie planu oznacza akceptacje celów i dążenie do nich poprzez odpowiednio dobrane środki.

Jak widać z dwóch ostatnich zdań umiejętne sformułowanie celów będzie stanowiło podstawę stworzenia planu biegania, doboru środków i jego realizacji. Zagwarantuje też utrzymanie się w tzw. noworocznym postanowieniu dotyczącym biegania dłużej niż klika dni, czy tygodni.

Kolejny artykuł poświęcony będzie motywacji do treningów.

o bieganiu w Menstream.pl
Money.pl otwiera ścieżkę biegową
Biegiem po dobry nastrój to nazwa ścieżki biegowej stworzonej przez Grupę Money.pl we współpracy z Urzędem Marszałkowskim Województwa Dolnośląskiego. Uroczyste otwarcie będzie miało miejsce na nadodrzańskich wałach, w sobotę, 15 października.
Tagi:

jogging

bieganie

cel

trening

dariusz sidor

terner

Dariusz Sidor
2011-10-13
SKOMENTUJ

  
Podaj pierwszy znak kodu Hu7fc
KOMENTARZE
Ekspert radzi

Maratończyk, Ironman, Norseman, trener sportów wytrzymałościowych, najprawdopodobniej jedyny w Polsce trener ultra maratończyków.      

Blog autora Zobacz porady
Sprawdź w WP.pl
  • Sport - najnowsze informacje ze świata sportu